Nikt właściwie jej nie broni, chyba dlatego, by co rusz nie zmieniać przepisów.

To wniosek z wczorajszej konferencji prezentującej raport z monitoringu sądów gospodarczych przeprowadzonego przez fundację helsińską we współpracy z kancelarią DLA Piper Wiater.

Za odejściem od rygorów, a nawet od odrębnej procedury w sprawach gospodarczych jest Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości.MS zwróciło się zresztą do Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego o nowelizację k.p.c., która usunie odrębne postępowanie gospodarcze.– Chodzi o stworzenie jednolitej w całej Polsce procedury, gdyż różne sądy różnie ją interpretują – wskazywał min. Czaja.

– Możemy odstąpić od formalizmu, ale postępowania będą dłuższe – ostrzegał sędzia Łukasz Piebiak, przewodniczący VIII Wydziału Gospodarczego SR dla m.st. Warszawy. – Chyba że zasilimy sądy dodatkowymi kadrami, pieniędzmi. Poza tym, dajmy szansę wciąż młodej procedurze, tym bardziej że Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny dokonują wykładni lub uchylają nieudane rygory.

– Obecna sytuacja jest nie do utrzymania, gdyż inne wymogi wynikają z przepisów, a inne z rozluźniających je wyroków SN – wskazał z kolei Jacek Sadomski, sędzia warszawskiego SO.

W ocenie prof. Karola Weitza z Uniwersytetu Warszawskiego, który w Komisji Kodyfikacyjnej zajmuje się uproszczeniem postępowań, odrębna procedura gospodarcza i wymagana tam tzw. prekluzja (obowiązek szybkiego zgłoszenia wniosków i dowodów pod rygorem ich pominięcia) to relikty. Należy wzorem krajów zachodnich z prekluzji zrobić narzędzie dyscyplinowania uczestników procesu, bez zamykania drogi do wykazania prawdy.

Likwidacja procedury gospodarczej nie oznacza likwidacji sądów gospodarczych, które w raporcie uzyskały pozytywną opinię. Taka w każdym razie jest ocena Adama Bodnara i Marii Ejchart z FH, którzy zaprezentowali metodologię i wyniki badań monitoringu sądów.