Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto podjął decyzję o dymisji prezesa Poczty Polskiej?
- Jakie były przyczyny odwołania Sebastiana Mikosza?
- Jak Poczta Polska zmieniała się pod rządami odwołanego prezesa?
- W jaki sposób zostanie wyłoniony następca Sebastiana Mikosza?
Dymisja zaskoczyła prezesa Poczty Polskiej Sebastiana Mikosza
– Dzisiaj Rada Nadzorcza Poczty Polskiej S.A. podjęła decyzję o odwołaniu p. Sebastiana Mikosza z funkcji prezesa zarządu Spółki. Wniosek o odwołanie został uzasadniony potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej Spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki. Sprawna realizacja Planu Transformacji wymaga jasnych decyzji zarządczych oraz skutecznego dialogu z właścicielem, pracownikami i stroną społeczną oraz innymi interesariuszami – poinformowało Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Decyzja o dymisji zaskoczyła Sebastiana Mikosza. – Decyzje właścicielskie, w tym dotyczące zmian personalnych, są naturalnym elementem funkcjonowania każdej spółki. Niemniej jednak przyznaję, że decyzja o moim odwołaniu dokładnie w drugą rocznicę mojego powołania jest dla mnie zaskoczeniem, szczególnie w momencie poprzedzającym przekazanie opinii publicznej oraz pracownikom informacji o wynikach spółki za 2025 r. – przyznał w rozmowie z PAP były już prezes Poczty Polskiej.
Czytaj więcej
Rada Nadzorcza Poczty Polskiej odwołała w środę jej prezesa. Uzasadnieniem była potrzeba zapewnienia zgodności polityki zarządczej spółki z celami...
Przypomniał, że kiedy został prezesem Poczty Polskiej zastał spółkę w „dramatycznej sytuacji finansowej z ponad 700 mln zł stratą i brakiem płynności finansowej”. – Po dwóch latach Poczta Polska, a także wszystkie spółki z grupy będą na plusie, a sytuacja płynnościowa jest co najmniej ustabilizowana. To efekt konsekwentnej pracy całego zespołu oraz wdrażania zmian, które pozwoliły wejść organizacji na ścieżkę stabilnego wzrostu – stwierdził Sebastian Mikosz.
Dlaczego Sebastian Mikosz stracił stanowisko?
Do dymisji prezesa Poczty Polskiej w czwartkowej rozmowie z TVP Info odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych. Stwierdził, że poprawienie wyników finansowych Poczty nie było jedynym zadaniem postawionym przed zarządem.
– To jest bardzo ważny element, ale nie jedyny – stwierdził Wojciech Balczun. – To, czego oczekujemy, to bardzo sprawne, przyspieszone działania restrukturyzacyjne i realizacja deklaracji dotyczącej poprawy standardu obsługi klientów w urzędach pocztowych. To nie działo się z właściwą dynamiką. Mieliśmy mnóstwo sygnałów dotyczących znacznego pogorszenia się terminowości dostaw listów – tłumaczył.
Czytaj więcej
Właściciel narzeka na powolne tempo zmian w firmie, klienci na słabą jakość usług, związkowcy na cięcie zatrudnienia. Dlaczego MAP zwolnił prezesa?
Jego zdaniem wiele wątpliwości budziła również kwestia niewykorzystywania „szans rynkowych we współpracy z gestorami przesyłek, które mogły być nadawane i realizowane przez pocztę”. Poczta mogła skuteczniej wykorzystywać możliwości nadawania i realizacji dostaw w partnerstwie z innymi operatorami logistycznymi.
O dymisji prezesa Poczty Polskiej „Rzeczpospolita” rozmawiała z osobami, które znają jej kulisy. – To dymisja nie za jedno wydarzenie, raczej za całokształt – słyszymy od naszych rozmówców, którzy pragną zachować anonimowość. – Prezes domagał się ciągle nowych pieniędzy, nie mówił, na co i jak chce je wydawać. Do tego dochodziły nasilające się od kilku miesięcy problemy z komunikacją, z prezesem coraz trudniej było się dogadać. Nasilał się bałagan w zarządzie – wyliczają nasi informatorzy.
Ich zdaniem prezes zrażał do siebie coraz więcej osób. – Konflikty z bardzo silnymi w Poczcie Polskiej związkami można jakoś zrozumieć po takiej fali zwolnień, mimo wszystko jednak prezes nie potrafił poukładać swoich relacji ze stroną społeczną – mówi nasz informator. Błędem miało być także odtrąbienie porozumienia pomiędzy Pocztą Polską i Orlenem w sprawie Orlen Paczki w sytuacji, gdy rozmowy tak naprawdę dopiero się zaczynały i ostatecznie zakończyły się fiaskiem. Jeden z naszych rozmówców zwraca uwagę, że kadencja prezesa Mikosza i tak kończyła się w kwietniu.
Jak prezes Sebastian Mikosz zmieniał Pocztę Polską?
Sebastian Mikosz to doświadczony menedżer. W przeszłości był m.in. członkiem rad nadzorczych Euro Banku z grupy Societe Generale i spółki giełdowej Baltona. W latach 2009–2011 i 2013–2015 był prezesem zarządu Polskich Linii Lotniczych LOT, gdzie przygotował i przeprowadził głęboką restrukturyzację, włącznie z pozyskaniem i zatwierdzeniem pomocy publicznej, co pozwoliło na uniknięcie upadłości LOT-u. Za jego prezesury spółka skutecznie wypowiedziała Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, renegocjowała opcje paliwowe i pozyskała odszkodowanie od Boeinga za opóźnienie i uziemienie Boeingów 787 Dreamliner.
Do Poczty Polskiej Sebastian Mikosz przyszedł w lutym 2024 r. Był członkiem jej Rady Nadzorczej oddelegowanym do pełnienia obowiązków prezesa zarządu. Pod koniec marca tego samego roku objął stanowisko prezesa zarządu Poczty Polskiej. Także tu za jego prezesury spółka wypowiedziała Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy oraz rozpoczęła trudny program transformacji. W jego ramach uruchomiła program dobrowolnych odejść z firmy, który docelowo miał objąć ok. 15 proc. załogi, czyli mniej więcej 9300 osób z blisko 62 tys. pracowników. Program miał kosztować 600 mln zł. Decyzje te poprzedziły długie i trudne negocjacje ze związkami zawodowymi.
Czytaj więcej
Spółki mają jednego właściciela, ale różne cele i połączenie okazało się niekorzystne przynajmniej dla jednego z podmiotów.
Pod rządami Sebastiana Mikosza Poczta Polska rozpoczęła też proces transformacji cyfrowej. Dwa dni temu poinformowała, że rozpoczyna największą w historii modernizację IT, inwestując ponad 100 mln zł w 25 tys. komputerów i notebooków. Wymienionych zostanie 100 proc. komputerów pracujących dziś na systemach Windows 7 i Windows 10, co ma pozwolić na pełną modernizację infrastruktury biurowej. – Celem tej operacji jest redukcja długu technologicznego, zwiększenie efektywności operacyjnej, bezpieczeństwa i komfortu pracy, a także rozwój cyfrowych usług dla 3,5 mln klientów – tłumaczyła Poczta.
Pod koniec zeszłego roku Urząd Komunikacji Elektronicznej, po przeprowadzeniu dwuetapowego konkursu zdecydował, że powierza Poczcie Polskiej dalsze zadanie świadczenia przez okres 10 lat, tj. w latach 2026–2035 usług powszechnych, czyli doręczania przesyłek listowych i paczek wszystkim Polakom na terenie całego kraju, zarówno tradycyjnych, jak i w ramach e-Doręczeń. Niedługo po tym Poczta Polska zagwarantowała sobie obsługę dostarczania przesyłek sądowych przez kolejne dwa lata, za co otrzyma blisko 2 mld zł.
W 2023 r. Poczta Polska odnotowała rekordową stratę brutto w wysokości 745 mln zł. Pod rządami Sebastiana Mikosza jej wyniki zaczęły się poprawiać. Wynik brutto spółki za 2024 r. poprawił się o ponad 515 mln zł (z minus 745 mln zł na minus 230 mln zł). Strata netto zmniejszyła się o ponad 408 mln zł, z 621 mln zł do 213 mln zł. Wyników za 2025 r. Poczta Polska jeszcze nie pokazała. Jak jednak stwierdził były już prezes, firma wyszła na plus.
Kto zastąpi Sebastiana Mikosza?
Nazwisko następcy Sebastiana Mikosza nie jest na razie znane. Wedle naszych informacji nowego prezesa Poczty Polskiej wyłoni najprawdopodobniej konkurs.