W przyszły poniedziałek 27 czerwca ma rozpocząć się bezterminowy strajk generalny w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Taką decyzję podjął Zarząd Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.

Bezpośrednią przyczyną decyzji o akcji strajkowej jest zwolnienie dyscyplinarne liderki Związkowej Alternatywy w ZUS i zarazem głównej negocjatorki w sporze zbiorowym, Ilony Garczyńskiej.

Jak pisaliśmy w "Rzeczpospolitej", liderka Związkowej Alternatywy, została zwolniona - mimo przysługującej jej ochrony - 25 maja 2022 roku. ZUS powołał się na art. 52 Kodeksu pracy, pozwalającym rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez niego podstawowych obowiązków pracowniczych.

Związek twierdzi, że do zwolnienia nie było podstaw. Poinformował, że w takiej sytuacji ma prawo do natychmiastowego przystąpienia do akcji strajkowej.

ZUS kwestionuje protest jako nielegalny, bo wymagający przeprowadzenia wcześniej referendum wśród liczącej ponad 40 tys. załogi.

Czytaj więcej

Strajk generalny w ZUS. Wypłaty świadczeń zagrożone

Sąd przyznał rację ZUS i udzielił zabezpieczenia powództwa Zakładu o ustalenie nielegalności strajku. Orzeczenie wydał w ubiegłą środę Sąd Okręgowy w Świdnicy, gdyż w tamtym okręgu formalnie zarejestrowana jest organizacja związkowa.

- Oznacza to, że jakakolwiek akcja protestacyjna w najbliższych dniach byłaby nielegalna i wiązałaby się z rażącym naruszeniem przepisów. Mówimy o tym od wielu tygodni i sąd jednoznacznie potwierdził nasze stanowisko" - podkreślił w informacji przekazanej PAP rzecznik prasowy Zakładu Paweł Żebrowski.

Związkowcy w ZUS walczą o podwyżki wynagrodzeń i żądają dymisji prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej. Twierdzą, że pracują ponad ludzkie siły, po 12 godzin dziennie, za minimalną pensję, a do tego są zastraszani i źle traktowani.

Czytaj więcej

Spore podwyżki pensji w ZUS