To najważniejszy wniosek z debaty przedstawicieli najwyższych organów kontroli (NOK) Polski, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy, która odbyła się w poniedziałek w związku z obchodami 96. rocznicy powołania Najwyższej Izby Kontroli.

Podczas debaty Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, podkreślał silną pozycję polskiego organu kontrolnego, wyrażając jednocześnie szacunek dla zmian, które w zakresie kontroli potrafiły przeprowadzić Mołdawia, Gruzja i Ukraina. – Przykład tych państw pokazuje, że mimo dramatycznych okoliczności można się modernizować – mówił.

– Ukraina przygotowała projekt ustawy o izbie obrachunkowej, która zostanie niedługo uchwalona – wskazywał Roman Maguta, przewodniczący Izby Obrachunkowej Ukrainy.

Uczestnicy byli zgodni co do tego, że organy kontrolne powinny być apolityczne. Takiej zgodności nie było już podczas próby odpowiedzi na pytanie, czy doświadczenie polityczne jest pomocne w kierowaniu NOK. Prezes Trybunału Obrachunkowego Republiki Mołdawii Serafim Urechean mówił, że jego dawna działalność polityczna jest wsparciem w promowaniu wizerunku Trybunału. Odmienną opinię wyraził Lasha Tordia, audytor generalny Urzędu Kontroli Państwowej Gruzji.

Obchodom 96-lecia NIK towarzyszyło podpisanie deklaracji czterostronnej o współpracy między organami kontroli Polski, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy.

Dyskusję panelową prowadził Bogusław Chrabota, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej".