Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co dzieje się w segmencie komunikacyjnym rynku ubezpieczeń w Polsce.
  • Jak wojna cenowa w segmencie polis komunikacyjnych przekłada się na rentowność rynku ubezpieczeń.
  • Jak PZU podchodzi do tego co dzieje się na w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych.
  • Jakie efekty ma dać fuzja PZU i Link4.

Do tej pory ubezpieczyciele starali się unikać nazywania wojną cenową tego, co dzieje się w segmencie komunikacyjnym rynku ubezpieczeń w Polsce. Mówili o miękkim rynku, aktywnej polityce cenowej, o presji cenowej, względnie o silnej konkurencji między ubezpieczycielami.

Czytaj więcej

Prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń odchodzi ze stanowiska

– Niższe wzrosty w średnich stawkach za OC komunikacyjne wynikają z presji cenowej na rynku. Wynik techniczny w OC komunikacyjnym pozostaje dodatni, jednak rentowność tej linii biznesowej nie przekracza 0,5 proc. – tak miniony rok w segmencie komunikacyjnego OC podsumowała niedawno Polska Izba Ubezpieczeń.

Wojna cenowa na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych

Jeszcze w czasie prezentacji wyników za 2025 r., pod koniec lutego, PZU mówiło o „miękkim rynku OC”. Największy polski ubezpieczyciel zwracał uwagę, że po 5 latach spadków średniej ceny w okresie 2018-2022 i dwóch latach podwyżek składek, w 2025 r. doszło do ponownego wyhamowania, będącego oznaką aktywnej polityki cenowej wśród kluczowych konkurentów rywalizujących o udziały w rynku. PZU realizowało w tym czasie politykę wzrostu cen, co w czwartym kwartale przełożyło się na wyhamowanie dynamiki sprzedaży. Jak wyjaśniło, kryła się za tym chęć poprawy rentowności tego segmentu.

Teraz spółka zmieniła jednak ton narracji. – Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych, czyli OC, ale też AC, jest w fazie ostrej wojny cenowej. Trwa walka o udziały w rynku – mówił w czasie poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami Marcin Tatijewski, dyrektor Biura Strategii i Transformacji w PZU.

Czytaj więcej

PZU po konkursie. Bogdan Benczak dalej prezesem. Jest nowy skład zarządu

Eksperci PZU wskazywali, że dynamika cen polis waha się w okolicach zera, a być może jest nawet ujemna. Inaczej z dynamiką kosztów średniej szkody, która sięga 5-7 proc. Powoduje to pogłębiającą się nierównowagę na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych i problemy z jego rentownością.

PZU zapewniło, że przygląda się temu, co dzieje się na rynku, ale nie zamierza brać udziału w wojnie cenowej. Stara się raczej uspokajać rynek. Dba przy tym o jakość swojej oferty.

Frukty są gdzie indziej

Spółka pokazała w poniedziałek dane, z których wynika, że na polisy OC przypadło w zeszłym roku 20,8 proc. zebranej przez nią łącznej składki w segmencie ubezpieczeń majątkowych i życiowych. AC dołożyło do tego 16 proc. tej składki. Większa część, bo 35,8 proc. składki, pochodziła z pozakomunikacyjnych polis majątkowych, a 27,4 proc. przypadło na ubezpieczenia na życie.

PZU pokazało też, jaki wpływ na jego wynik techniczny w segmencie polis majątkowych i życiowych miały ubezpieczenia komunikacyjne. Okazuje się, że na OC przypadało jedynie 0,8 proc., a na AC 10,5 proc. tego wyniku. Tymczasem z ubezpieczeń życiowych pochodziło aż 57,5 proc. wyniku technicznego spółki, zaś polisy majątkowe pozakomunikacyjne dołożyły do niego 31,2 proc.

– W PZU mówimy i myślimy o OC, ale z niego nie żyjemy – stwierdził Marcin Tatijewski.

Wskazywał, że udział ubezpieczeń komunikacyjnych na rynkach bardziej dojrzałych jest wyraźnie niższy niż w Polsce. W Hiszpanii jest to 17,8 proc. składki przypisanej brutto z ubezpieczeń majątkowych i życiowych, w Niemczech 17,3 proc., we Francji 8,7 proc., a we Włoszech 11,2 proc. Średnia dla krajów UE to 12,9 proc. W Polsce jest to tymczasem aż 38,4 proc. Na dojrzalszych rynkach większa niż u nas część zebranej składki przypada natomiast na ubezpieczenia życiowe i majątkowe pozakomunikacyjne. Średnia unijna dla tych pierwszych to 49,1 proc., dla tych drugich 38 proc. W Polsce jest to odpowiednio 26 i 35,6 proc. – Zwłaszcza w ubezpieczeniach na życie widać więc duży potencjał wzrostu – wskazywali eksperci PZU.

Mimo wszystko PZU zachowało w minionym roku pozycję lidera zarówno w segmencie OC, jak i AC. Zwłaszcza w tym pierwszym mocno naciska nań Warta. Zdecydowanym liderem, z dużą przewagą nad konkurentami, PZU pozostaje w segmentach ubezpieczeń na życie i majątkowych pozakomunikacyjnych.

Pomoże fuzja z Link4?

Odpowiedzią PZU na wojnę cenową na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych ma być fuzja z należącym do Grupy PZU Link4. – To bardzo ważny projekt. Długoterminowy – mówił Paweł Godek, dyrektor zarządzający ds. Strategii i M&A w PZU. – Zakładamy, że fuzja prawna będzie sfinalizowana do końca pierwszego kwartału 2027 r. – dodał. Na połączenie obu firm zgodę wyrazić musi m.in. Komisja Nadzoru Finansowego i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Połączenie PZU z Link4 ma przynieść oszczędności. Ich skali PZU nie chce zdradzić. Marka Link4 nie zniknie z rynku. Założenie jest takie, że produkty obu firm trafią do tej samej sieci dystrybucji, będą ze sobą lepiej skorelowane cenowo, nie będą się wzajemnie „podgryzać”. PZU zamierza przy tym wykorzystać kompetencje Link4 tam, gdzie samo ich nie posiada. Tak samo ma to działać w drugą stronę.