Uber zawiesił konta 240 osób, które mogły mieć kontakt z dwoma kierowcami, którzy przewozili osobę podejrzaną o zarażenie śmiertelnym koronawirusem z Chin. Meksykańskie władze zwróciły się do Ubera o dane kierowców i ich kolejnych pasażerów.

Czytaj także: Chiny: Ponad dwa tysiące nowych przypadków wirusa z Wuhan. 259 ofiar

"Przekazaliśmy dwóm kierowcom i 240 użytkownikom informacje dotyczące czasowej dezaktywacji ich kont" - poinformował Uber w specjalnym oświadczeniu na Twitterze, zalecając osobom z zawieszonymi kontami, by jak najszybciej udały się do lekarza - informuje Reuters.

Meksykańskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że wciąż monitoruje osoby, które mogły mieć kontakt z potencjalnym nosicielem koronawirusa, którym okazał się chiński turysta, który już opuścił kraj - informuje AFP.

Czytaj także: Koronawirus: Apple zamyka w Chinach sklepy, zakłady i biura

Na razie, według danych oficjalnych, w Meksyku nie zanotowano żadnego przypadku zachorowania na koronawirusa 2019-nCoV. Podejrzewano, że zarazić mogło się w sumie 9 osób. Od kontaktu z chińskim turystą minęło już 10 dni i żadna z osób nie wykazuje symptomów chorobowych.

W sobotę meksykańskie władze ewakuowały z Wuhan - epicentrum wybuchu epidemii - 10 swoich obywateli, którzy także trafili na obserwację. Na kwarantannę trafiło też 18 meksykańskich studentów, którzy uczyli się w Chinach. W sumie na chińskich uczelniach jest 52 Meksykanów.