Puchnący asfalt na drogach, rozciągająca się kolejowa trakcja, zniekształcone szyny tramwajowe – upały coraz mocniej testują polski system transportowy. W przeciwieństwie do krajów południa Europy, gdzie blisko 40-stopniowe temperatury latem nie są zaskoczeniem, w Polsce doprowadziły one do dużych opóźnień w komunikacji, awarii taboru i wściekłości podróżnych, którzy we wnętrzach pojazdów i na dworcach poczuli się jak w piekarniku.
Czytaj więcej
Wyschnięte zbiorniki wodne wymuszają wyłączenie elektrowni jądrowych. Rolnicy pracują na polach od godziny trzeciej rano. Pożary ogarniają kolejne...
Tegoroczne wakacje pokazują, że do wysokich temperatur nie jesteśmy przygotowani. Nagrzewany słońcem asfalt mięknie, co prowadzi do powstawania kolein i spękań nawierzchni. Wydłużające się przewody trakcyjne zaczynają obwisać, co grozi zerwaniem ich przez pantograf. Szyny nagrzewają się do 60–65 stopni, co zwiększa ryzyko odkształceń. Szwankują przegrzewająca się elektronika pojazdów szynowych oraz urządzenia dostarczające im prąd. Nie zawsze radzi sobie także klimatyzacja w wagonach i autobusach – często nie była projektowana na tak wysokie temperatury.
Z pociągu ewakuowano podróżnych
Wysokie temperatury już na początku lata sparaliżowały ruch pociągów. Awarie sieci trakcyjnej powodowały opóźnienia liczone w godzinach albo prowadziły do odwoływania połączeń. Gdy składy psuły się na trasie, pojawiał się efekt domina i zatrzymywał kolejne pociągi. Do największych opóźnień dochodziło na trasach między Warszawą i Łodzią, Gdańskiem i Warszawą oraz Katowicami i Wrocławiem. W samym czerwcu opóźnionych było ponad 40 proc. pociągów PKP Intercity. Tylko w ostatnim tygodniu czerwca odwołano 579 pociągów, a prawie 200 wagonów trzeba było wycofać z ruchu z powodu awarii klimatyzacji. W okolicy Modlina konieczna była ewakuacja blisko 400 pasażerów, którzy utknęli w dwóch pociągach po awarii sieci trakcyjnej.
Czytaj więcej
Rekordowe letnie temperatury nasilają suszę w Europie, wysuszając gleby i przyspieszając utratę zasobów wodnych. Najtrudniejsza sytuacja jest w Eur...
Upały zatrzymały też tramwaje. Pod koniec czerwca ponad 30-stopniowe temperatury doprowadziły do wstrzymania komunikacji tramwajowej w Elblągu. Przez gorącą pogodę zaczęła rozciągać się sieć trakcyjna, co doprowadziło do awarii w podstacjach zasilających, a w konsekwencji także w pojazdach. Zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu stały się również przegrzane szyny. Zmiany w sieci powodowały uszkodzenia napędu wagonów. W rezultacie elbląski Zarząd Komunikacji Miejskiej w pewnym momencie zdecydował się na czasowe zawieszenie wszystkich linii. Zbiegło się to nie tylko z popołudniowym szczytem komunikacyjnym, ale także z doroczną miejską imprezą na elbląskiej starówce. W Krakowie upał doprowadził do deformacji szyny na ul. Królewskiej, wstrzymując ruch tramwajowy do Bronowic. Trzeba było zastąpić go autobusami. Z kolei w Łodzi odkształciło się torowisko na ul. Piotrkowskiej, więc pięć linii skierowano na trasy objazdowe. Dwa tygodnie później trzeba było rozpocząć tam remont.
Tramwaje bez klimatyzacji, klimatyzacja bez szans
Według branżowego „Raportu Tramwajowego” część przewoźników próbowała ograniczyć skutki upałów, odpowiednio zarządzając dostępną flotą. We Wrocławiu w weekendy, gdy zapotrzebowanie na tabor jest mniejsze, w czasie upałów na trasy miały wyjeżdżać wyłącznie pojazdy klimatyzowane. Podobne działania podjęło MPK w Poznaniu, gdzie klimatyzację ma 70 proc. tramwajów. Z kolei motorniczowie pojazdów bez klimatyzacji dostali polecenie, by dbać o otwieranie okien i wszystkich drzwi podczas postojów na przystankach.
Czytaj więcej
Przedłużająca się susza przestaje być wyłącznie problemem środowiskowym. W wielu krajach Europy rekordowo niski poziom wód w rzekach utrudnia trans...
Nie obyło się jednak bez paradoksów. W Warszawie jedna trzecia tramwajów nie ma klimatyzacji. Natomiast w tych klimatyzowanych na postojach urządzenia wyłączano albo ograniczano ich działanie, co przewoźnik tłumaczył koniecznością utrzymania odpowiedniej wydajności i uniknięcia ryzyka przeciążenia. Problemy powodowali także pasażerowie, którzy w klimatyzowanych pojazdach otwierali okna, dodatkowo podgrzewając wnętrze.
Problemy na gminnych drogach
Kierowcom upały dawały się we znaki zwłaszcza na starszych drogach, głównie gminnych i powiatowych. Sieć tras szybkiego ruchu jest bowiem stosunkowo młoda – w 90 proc. powstała w ostatnich 20 latach, gdy wykorzystywano już nowoczesne materiały i technologie. Są one odporne na koleinowanie, które wcześniej było zmorą polskich dróg. Mimo to problemy pojawiły się na styku dwóch technologii nawierzchni: betonu i asfaltu. Na drodze ekspresowej S17 w woj. lubelskim, między węzłami Skrudki i Żyrzyn, powstał poprzeczny garb. Fragment jezdni w kierunku Warszawy trzeba było ułożyć na nowo.
Czytaj więcej
Eurostar, przewoźnik obsługujący połączenia kolejowe między Wielką Brytanią, Francją, Niemcami, Niderlandami i Belgią, postanowił zmodyfikować waru...
– Wybrzuszenie nawierzchni odnotowaliśmy jeszcze na autostradzie A18 w woj. lubuskim, gdzie zwęziliśmy jezdnię do jednego pasa ruchu, wprowadziliśmy ograniczenie prędkości i sfrezowaliśmy punktowe nierówności – informuje Szymon Piechowiak, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mniejsze uszkodzenia wystąpiły jeszcze na trasie S8 w woj. łódzkim, autostradzie A4 w woj. dolnośląskim i drodze ekspresowej S3 w woj. dolnośląskim. – Nie zagrażają one jednak bezpieczeństwu – dodaje Piechowiak.
Podróże wysokiego ryzyka
GDDKiA zapowiedziała monitorowanie newralgicznych miejsc. W czasie ostatniej fali upałów przeprowadzono prewencyjny objazd wszystkich zarządzanych przez nią dróg krajowych. Działania zapobiegawcze ma podejmować w przyszłości także kolej. Chodzi m.in. o przeciwdziałanie wydłużaniu się sieci trakcyjnej czy upadkom drzew na tory wskutek gwałtownych letnich burz. To ostatnie wiązałoby się z koniecznością zwiększenia minimalnej odległości drzew od torów. – W dużej mierze nie byliśmy przygotowani na upały – przyznał na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. PKP Intercity wciąż wykorzystuje wagony bez klimatyzacji, a te klimatyzowane nie zawsze chłodzą wystarczająco. Według przewoźnika klimatyzacja obniża temperaturę w wagonie o 6–8 stopni w porównaniu z temperaturą na zewnątrz. Starsze lokomotywy, zwłaszcza podczas upałów, mogą jednak nie zapewniać wystarczającej mocy, by utrzymać taką różnicę.
Czytaj więcej
Gdy temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, gospodarka zaczyna działać wolniej i drożej. Z każdym kolejnym stopniem spada wydajność pracy, a zu...
Gorące lato nie jest wyłącznie polskim problemem. Upały pod koniec czerwca sparaliżowały komunikację tramwajową w Lipsku, gdzie asfalt topił się i zatykał tory. Podobne problemy miały Norymberga i Würzburg. Na niemieckich autostradach pękał beton. W Belgii operator SNCB odwoływał nawet 100 pociągów dziennie. W Wielkiej Brytanii pasażerom zalecono unikanie podróży na niektórych trasach, a część usług zawieszono lub ograniczono w najgorętszych godzinach dnia. „Europejskie systemy transportowe zostały zaprojektowane z myślą o klimacie, który już nie istnieje” – pisze „The New York Times”, określając Europę jako najszybciej ocieplający się kontynent świata.