Ruch statków przez cieśninę wzrósł, ale Iran ostrzegł, że statki mogą zostać ukarane lub zmuszone do zawrócenia, jeśli nie wystąpią o wcześniejsze pozwolenie do Teheranu i nie popłyną blisko irańskiego wybrzeża.

Jednocześnie USA i niektórzy zachodni ubezpieczyciele radzą statkom, aby korzystały ze szlaku chronionego przez amerykańskie siły powietrzne po omańskiej stronie cieśniny – przekazał, powołując się na rozmowy z dyrektorami firm żeglugowych, „FT”.

Czytaj więcej

Wołodymyr Zełenski nie przyjedzie do Gdańska. Premier Julija Swyrydenko na czele delegacji

Sprzeczne wytyczne sprawiły, że armatorzy nie są pewni, czy powinni ryzykować ewentualną interwencję ze strony Iranu, czy zignorować zalecenia ubezpieczycieli i władz USA.

– Właściciele i operatorzy statków znaleźli się w trudnej sytuacji. Jeśli podążą za wskazówkami ubezpieczycieli i władz USA, zbliżając się do Omanu, ryzykują interwencję, zatrzymanie lub potencjalne wrogie działania ze strony władz irańskich – powiedział gazecie S.V. Anchan, prezes amerykańskiej firmy żeglugowej Safesea Shipping.

Mimo to w poniedziałek przez cieśninę Ormuz przepłynęło 35 statków. Stanowi to blisko jedną trzecią przedwojennych transferów – podkreśliła agencja AFP.