Szef IATA, organizacji reprezentującej światowe linie lotnicze, wypowiedział się w środę na temat problemów branży, z którymi ta wciąż będzie się zmagać, nawet jeśli cieśnina Ormuz zostanie otwarta. Jak powiedział Willie Walsh dziennikarzom w Singapurze, uzupełnienie zapasów paliwa lotniczego może potrwać jeszcze miesiące po zawarciu porozumienia Stanów Zjednoczonych z Iranem.

Dyrektor generalny IATA zaznaczył, że choć spodziewa się spadku cen ropy naftowej, koszty paliwa lotniczego prawdopodobnie pozostaną nieco podwyższone ze względu na zakłócenia w pracy bliskowschodnich rafinerii.

Czytaj więcej

Polityczna burza w USA. Groźby wobec Iranu mogą kosztować Trumpa prezydenturę

– Jeśli cieśnina zostanie otwarta i taka pozostanie, myślę, że powrót do poziomu podaży odpowiadającego zapotrzebowaniu zajmie kilka miesięcy, biorąc pod uwagę zakłócenia zdolności rafineryjnych na Bliskim Wschodzie – ocenił Willie Walsh, cytowany przez agencję Reutera.

Dyrektor generalny IATA Willie Walsh: Powrót do normy na rynku paliw jak po 11 września

Szef IATA odniósł się także do porównań dzisiejszego kryzysu paliwowego z tym, jaki miał miejsce w czasie pandemii COVID-19. Jak podkreślił, skala jest zupełnie inna.

– To nie jest sytuacja podobna do COVID. Ten kryzys nie jest nawet blisko tego, czego doświadczyliśmy podczas pandemii. Wtedy przepustowość spadła o 95 proc. z powodu zamkniętych granic. Teraz nie jesteśmy nawet blisko takich liczb – uspokoił.

Jego zdaniem, obecną sytuację można raczej porównać do innych wstrząsów, takich jak kryzys gospodarczy z lat 2008–2009 lub wydarzenia po atakach z 11 września 2001 r.

– Po 11 września powrót do normy zajął około czterech miesięcy. W latach 2008–2009 było to prawdopodobnie od 10 do 12 miesięcy – zauważył.

USA zawarły rozejm z Iranem. Ropa tanieje, akcje linii lotniczych zyskują

W środę prezydent USA Donald Trump we wpisie w serwisie Truth Social poinformował, że przedłużył ultimatum przedstawione Iranowi o dwa tygodnie. Termin dotychczasowego ultimatum upływał 8 kwietnia o 2.00 (czasu polskiego). Szef Białego Domu oświadczył, że obie strony zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broni.

Wiadomość o rozejmie USA z Iranem wywołała spadek ceny ropy poniżej 100 dol. za baryłkę. Mocno rosły także kursy akcji linii lotniczych: w przypadku Qantas Airways skoczyły o ponad 9 proc., Air New Zealand – o ponad 4 proc., Cathay Pacific – o 5 proc., a IndiGo – nawet o 10 proc.