Jak zmniejszyć ryzyko zakłóceń w podróżach lotniczych? To będzie trudne lato

Szczyt letniego sezonu w lotnictwie trwa 9 tygodni. To najtrudniejszy czas dla przewoźników, lotnisk i samych pasażerów. Kłopotów trudno jest uniknąć. Ale można je zmniejszyć.

Publikacja: 22.06.2024 10:27

Jak zmniejszyć ryzyko zakłóceń w podróżach lotniczych? To będzie trudne lato

Foto: Adobe Stock

Już pojawiły się informacje o zapełnionym Lotnisku Chopina w Warszawie, opóźnione są loty z Lizbony i przez Lizbonę. W Rzymie samoloty czekają wyjątkowo długo na pozwolenie na start. To tylko kilka przykładów.

Analizując dane z ubiegłego roku oraz biorąc pod uwagę natężenie ruchu lotniczego związane z Igrzyskami Olimpijskimi, można śmiało stwierdzić, że istnieje podwyższone ryzyko zakłóceń w lotach. Szczególnie paryskie lotnisko Charles de Gaulle, które już teraz jest jednym z najbardziej obciążonych portów w Europie, może znaleźć się wyżej w rankingach opóźnień niż w 2023 roku — ostrzega Tomasz Pawliszyn, prezes kancelarii prawniczej AirHelp, która wspiera pasażerów w odzyskiwaniu odszkodowań u wyjątkowo opornych przewoźników.

Letnie podróże lotnicze pełne komplikacji. Winne pogoda i sami pasażerowie

Fala rekordowych upałów również może wpływać na operacje lotnicze, bo ekstremalne warunki pogodowe często prowadzą do dodatkowych komplikacji, takich jak problemy techniczne, potrzeba dodatkowej obsługi naziemnej oraz opóźnienia spowodowane zwiększoną kontrolą bezpieczeństwa.

Coraz częściej zdarzają się także incydenty z pasażerami-dowcipnisiami, którzy „rozbawieni” informują funkcjonariuszy o przewożonych niebezpiecznych przedmiotach. Tyle że w tym przypadku nie ma miejsca na testowanie poczucia humoru kontrolerów. Takie sytuacje wymagają reakcji według ustalonych procedur, co z kolei może spowodować nawet ewakuację lotniska, podobnie jak bezmyślnie, „bo na chwileczkę”, pozostawiony bagaż.

— Podróżni powinni być przygotowani na możliwe opóźnienia, a także korzystać z dostępnych narzędzi, takich jak aplikacje mobilne i strony internetowe linii lotniczych oraz lotnisk, aby być na bieżąco z informacjami o swoich lotach. Warto również rozważyć wykupienie ubezpieczenia od opóźnień lotów, które może pomóc w przypadku nieprzewidzianych sytuacji — dodaje Tomasz Pawliszyn.

• Można zrobić więcej

Czyli tak zaplanować podróż, aby przynajmniej zmniejszyć ryzyko nieprzewidzianej przerwy.

Jeśli sami rezerwujemy loty, a nie jesteśmy zdani na przewoźnika czarterowego, wybierajmy jak najwcześniejszy rejs. Wtedy, jeśli coś pójdzie nie tak, zawsze jest opcja zmiany trasy. Dowiedziono już, że pierwsze rejsy są średnio o 25 proc. bardziej punktualne niż popołudniowe i wieczorne. Najczęściej wtedy wsiadamy do samolotu, który nocował na lotnisku, rejsy późniejsze są bardziej narażone na ekstremalne tego lata warunki pogodowe. A jeśli ten pierwszy lot jest opóźniony, to znaczy, że kolejne będą spóźnione jeszcze bardziej.

Czytaj więcej

Urlop z koszmarów. Ryanair i lotnisko wysłali lecącą do Hiszpanii parę na Litwę

• Starajmy się wybrać rejsy bezpośrednie

To prawda, takie połączenia są zazwyczaj droższe niż loty z przesiadkami, ale i mniej ryzykowne. Zasada jest taka, że im mniej przesiadek w czasie tej samej podróży, tym mniejsze ryzyko zakłóceń. Bo jeśli nasz pierwszy lot się spóźni, pojawia się ryzyko, że nie zdążymy na połączenie przesiadkowe.

• Dajmy sobie więcej czasu na przesiadkę

Jeśli już naprawdę nie ma możliwości bezpośredniego lotu bądź nasz budżet nie wytrzyma dodatkowego wydatku, warto zrobić sobie dłuższą przerwę na lotnisku przesiadkowym. A wcześniej sprawdzić, jaki jest minimalny czas na przesiadki. W przypadku Stambułu jest to półtorej godziny w lotach krajowych i 130 minut w międzynarodowych. Na londyńskim Heathrow od 75 minut do półtorej godziny, we Frankfurcie na oficjalnej stronie widnieje 45 minut, ale to oznaczałoby bieg z przeszkodami, zwłaszcza jeśli czeka nas jeszcze kontrola dokumentów. Przy lotach w strefie Schengen 50 minut w zasadzie wystarczy. W Paryżu przy przesiadkach międzynarodowych jest to godzina. W Warszawie, jeśli nie przechodzimy kontroli dokumentów, spokojnie wystarczy pół godziny.

Ale jest to czas minimalny. Warto więc sprawdzić, czy przerwa w podróży jest wystarczająca, żeby zdążyć na kolejny rejs bez „napinki”. A jeśli przy rezerwacji usłyszymy od agenta powinna pani/powinien pan zdążyć, potraktujmy to jak sygnał, że równie dobrze samolot może odlecieć bez nas. Czekanie na spóźnionego pasażera to dla linii najczęściej komplikacja, bo może stracić swoją działkę czasową odlotu.

• Sprawdzajmy rozkład przed wylotem

Linia lotnicza ma prawo do zmiany w naszej rezerwacji, nawet wówczas, gdy bilet już został wykupiony. W ekstremalnych przypadkach rejs bezpośredni może zostać podzielony na podróż z przesiadką. Im wcześniej wyłapiemy te zmiany, tym łatwiej będzie zarządzać podróżą. Jeśli zmiany nam nie odpowiadają, przewoźnik ma obowiązek zwrotu pieniędzy za wykupiony bilet.

• Warto mieć plan B

Jeśli naprawdę musimy być w konkretnym miejscu i o określonej porze, wybierzmy podróż dzień wcześniej bądź rozważmy alternatywną drogę podróży.

Czytaj więcej

Podróże lotnicze bez alkoholu? Temat wraca po 3 latach

• Ściągnijmy aplikację przewoźnika

Tam znajdziemy wszystkie informacje, nie czekając, aż agent skontaktuje się z nami. Tam także znajdziemy informacje dotyczące np. zmiany bramki wylotowej. Dzięki takim aplikacjom można także samodzielnie zmienić sobie rezerwację w przypadku odwołanego lotu. W ten sposób unikniemy wystawania w kolejkach na lotnisku.

• Opóźnienie może się zmienić

Jeśli dostajemy informację o opóźnieniu wylotu, trzeba pamiętać, że może ono ulec zmianie. — To nigdy nie może być sygnał, że możemy zostać w domu o godzinę dłużej — ostrzega Tomasz Pawliszyn.

• Kiedy tylko jest to możliwe, podróżujmy z bagażem podręcznym

Tak, to prawda, przewoźnicy pod tym względem zrobili się bardzo rygorystyczni, ale w przypadku krótkiej podróży w ważącym 8 kg bagażu podręcznym naprawdę można sporo zmieścić. A jeśli już musimy nadać torbę/plecak/walizkę, to i tak do bagażu wnoszonego na pokład włóżmy to, co będzie niezbędne do przetrwania przynajmniej jednej nocy. Nigdy nie wkładajmy do bagażu rejestrowanego laptopów, tabletów, lekarstw i przedmiotów wartościowych.

• I wreszcie: poznajmy swoje prawa

I konsekwentnie je egzekwujmy.

Już pojawiły się informacje o zapełnionym Lotnisku Chopina w Warszawie, opóźnione są loty z Lizbony i przez Lizbonę. W Rzymie samoloty czekają wyjątkowo długo na pozwolenie na start. To tylko kilka przykładów.

Analizując dane z ubiegłego roku oraz biorąc pod uwagę natężenie ruchu lotniczego związane z Igrzyskami Olimpijskimi, można śmiało stwierdzić, że istnieje podwyższone ryzyko zakłóceń w lotach. Szczególnie paryskie lotnisko Charles de Gaulle, które już teraz jest jednym z najbardziej obciążonych portów w Europie, może znaleźć się wyżej w rankingach opóźnień niż w 2023 roku — ostrzega Tomasz Pawliszyn, prezes kancelarii prawniczej AirHelp, która wspiera pasażerów w odzyskiwaniu odszkodowań u wyjątkowo opornych przewoźników.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Prognozy Boeinga i Airbusa: ponad 40 tys. nowych samolotów w ciągu 20 lat
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Transport
Wizz Air zwraca koszty biletów pasażerom. Polskie lotniska działają normalnie
Transport
Przywracanie rozkładów lotów po piątkowej zapaści. Ten weekend może być jeszcze trudny
Transport
Wielkie zamieszanie na lotniskach w szczycie sezonu i kłopoty pasażerów. Kiedy należy się odszkodowanie?
Transport
Potężne zamieszanie na lotniskach. Tysiące samolotów uziemionych