Reklama

Wystartowała psia linia lotnicza. Zwierzę poleci bez smyczy, kagańca i klatki

Pierwszy rejs wystartował z Nowego Jorku i wylądował w Los Angeles. BARK Air jest pierwszą linią lotniczą na świecie, która świadczy usługi wyłącznie dla psów i ich właścicieli.
Wystartowała psia linia lotnicza. Zwierzę poleci bez smyczy, kagańca i klatki

Foto: BARK Air

Rozwiąże to kłopoty zamożniejszych pasażerów, którzy nie są w stanie, bądź nie chcą, rozstać się ze swoimi psami, dla których podróż lotnicza zawsze wiąże się z ogromnym stresem.

Wystartowała linia lotnicza dla psów BARK Air. Jest nawet psi szampan

W Barku (ang. „szczekać”) psy traktowane są wyjątkowo, przed rejsem mogą bawić się albo przespać w specjalnej poczekalni. A na pokładzie, jeśli zachowują się wstrzemięźliwie, nie muszą być na smyczy ani w kagańcu.

I są traktowane specjalnie. Jeśli będą miały ochotę, mogą się bawić ze współpasażerami, dostaną ulubione smakołyki, w ofercie jest nawet „psi szampan”. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będą mogły skorzystać ze specjalnych zatyczek do uszu. Na pokładzie samolotu znajduje się specjalna psia toaleta, z podobnych udogodnień będą mogły skorzystać przed i po podróży.

Czytaj więcej

Lufthansa przyznaje się do błędu. Kawa i herbata będą za darmo

Usługi Bark Air nie są tanie. Loty krajowe w Stanach Zjednoczonych to wydatek 6 tys. dol. za lot w jedną stronę psiego pasażera z opiekunem. Podróż zagraniczna jest droższa o 2 tys. dolarów. Jak obiecuje przewoźnik, z czasem te ceny mają spaść.

Reklama
Reklama

Na razie Bark Air lata tylko między Nowym Jorkiem a Los Angeles oraz Nowym Jorkiem a Londynem. W planach jest rozszerzenie siatki o Seattle i Chicago w USA, a za granicą o Mediolan i Paryż. To jest nowy biznes, ale bardzo obiecujący, bo tylko w roku 2019 (ostatnim przed pandemią) na samych wewnętrznych połączeniach w USA przetransportowano, jako cargo, prawie pół miliona psów. Zdarzało się, że właśnie z powodu stresu takie podróże miały nieszczęśliwe zakończenie.

Pies na pierwszym miejscu

Flota wyczarterowana przez Bark Air, którą operuje licencjonowany przewoźnik amerykański, to Gulfstreamy G5. Mogłoby w nich zmieścić się jednocześnie nawet 15 psów i tyle samo osób im towarzyszących. W locie inauguracyjnym psów było 6, a opiekunów 11. Nie ma tam jakichkolwiek ograniczeń co do wielkości zwierzaka, jego wagi, tego, czy jest rasowy bądź wielorasowy.

Czytaj więcej

„Jak skok z drabiny na główkę”. Skąd się biorą i czym grożą silne turbulencje

Jak informuje przewoźnik, przygotowania do uruchomienia tej usługi trwały 10 lat. Podróżowanie ze zwierzętami zawsze wymaga odpowiedniego przygotowania i znalezienia im ludzi do opieki. Bark Air nie operuje z główny lotnisk. W Nowym Jorku jest to Westchester County Airport, w Los Angeles Van Nuys Airport, a w Londynie Biggin Hill.

Firma BARK istnieje od lat i wcześniej zajmowała się wyłącznie sprzedażą psiej karmy, zabawek i akcesoriów do pielęgnacji. „Zdaliśmy sobie jednak sprawę z tego, że każdy właściciel psa, jeśli już musi podróżować, to najchętniej poleci razem z nim. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z firmą czarterową, aby przygotować produkt od samego początku. I żeby takie podróże były komfortowe po pierwsze dla psa, a dopiero potem także dla jego właściciela czy opiekuna. Nasze przesłanie jest takie: żaden pies nie może latać w klatce”.

Transport
Emirates wznawiają loty po przerwie spowodowanej zagrożeniem rakietowym
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Transport
Maersk odcina Bliski Wschód od kontenerów
Transport
Linie arabskie w kryzysie wizerunkowym. Lufthansa chce to wykorzystać
Transport
Cieśnina Ormuz sparaliżowana. Setki tankowców utknęły na morzu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama