Przesiadki w Amsterdamie bardzo podrożeją. Holendrzy wprowadzą nowy podatek

Izba niższa holenderskiego parlamentu podjęła decyzję o wprowadzeniu podatku na pasażerów przesiadających się na Schiphol w Amsterdamie. Europejskie podróże przez ten port podrożeją wtedy nawet o jedną trzecią.

Publikacja: 23.09.2023 16:34

Przesiadki w Amsterdamie bardzo podrożeją. Holendrzy wprowadzą nowy podatek

Foto: Bloomberg

W ostatni czwartek parlament zdecydował o dodatkowym opodatkowaniu operacji prywatnych odrzutowców latających z Schiphol.

Pomoc dla gospodarstw domowych

Holenderskie linie lotnicze KLM z mozołem odbudowały siatkę połączeń sprzed pandemii. Szczególnym powodzeniem cieszyły się loty za Atlantyk, zwłaszcza do Ameryki Południowej i na Karaiby, ale także i połączenia europejskie. Sukces był taki, że główne lotnisko — amsterdamskie Schiphol z powodu braku kadr nie było w stanie odprawić wszystkich chętnych. Ostatecznie zdecydowano o zmniejszeniu liczby obsługiwanych połączeń do 440 tysięcy rocznie w 2024 roku, czyli o 12 proc. mniej, niż w 2023.

Państwo jednak nie chce rezygnować z pieniędzy, jakie przynosi rozwinięty transport lotniczy. Stąd decyzja izby niższej parlamentu, aby także opodatkować pasażerów lotów przesiadkowych. Działania mają na celu pozyskanie środków, które zostaną przeznaczone na obniżenie rachunków za energię dla gospodarstw domowych w Holandii.

Będzie mniej połączeń

Branża lotnicza jest oczywiście oburzona. Narodowy przewoźnik KLM protestuje i wskazuje, że Holandia byłaby pierwszym krajem na świecie, który wprowadziłby taki rodzaj opodatkowania i ostrzega, że będzie to miało fatalny wpływ na połączenia lotnicze z Holandii.

Według danych zleconych przez rząd w maju i przeprowadzonych przez CE Delft, wprowadzenie tej opłaty może spowodować wzrost cen biletów dla pasażerów transferowych w amsterdamskim węźle przesiadkowym średnio o 6,1 proc., ale aż o ponad 30 proc. w przypadku połączeń europejskich i spowodować utratę aż 34 proc. pasażerów transferowych.

Czytaj więcej

Awantura o ograniczeniach na lotnisku. Rząd trochę się wycofuje

Ceny biletów wzrosłyby średnio o około 80 euro jeszcze w tym roku i o 100 euro od stycznia 2024. „To spowoduje, że wiele połączeń z Amsterdamu będzie trzeba skasować i podróżni w Holandii mogą nie mieć już możliwości bezpośredniego lotu do niektórych miejsc docelowych z amsterdamskiego lotniska Schiphol” – napisał KLM w nocie protestacyjnej.Jest rzeczą oczywistą, że KLM nie może po prostu zaakceptować propozycji, która będzie miała tak ogromne konsekwencje dla nas jako firmy i dla całej Holandii” – czytamy w oświadczeniu KLM. Dla tej linii to wyjątkowo bolesna decyzja, bo 6. Na 10. pasażerów KLM przesiada się właśnie na Schiphol.

Utrata lotów transferowych

Transfer przez holenderskie centrum przesiadkowe jest również bardzo popularne wśród polskich pasażerów. Z warszawskiego lotniska Chopina rejs do Amsterdamu startuje wyjątkowo wcześnie, a ostatni ląduje późnym wieczorem. Z tego powodu podróżujący „łapią” bez problemu praktycznie wszystkie połączenia.Operacje z lotniska Schiphol dodają ogromnej wartości holenderskiej gospodarce. Istnieje ryzyko, że holenderska pozycja konkurencyjna zostanie zbyt poważnie naruszona. Na razie Ministerstwo Finansów analizuje skutki i wykonalność wprowadzenia podatku— ostrzegł Hans van Kastel, rzecznik lotniska Schiphol. Nowym podatkiem nie jest zachwycony premier Holandii, Mark Rutte. — Podatek od pasażerów lotniczych najprawdopodobniej będzie miał negatywny wpływ na funkcję węzła przesiadkowego Schiphol – powiedział podczas debaty parlamentarnej.

Ale całkowicie się od niego nie odżegnuje. — Najlepiej byłoby zrobić coś takiego jednocześnie w całej Unii Europejskiej — poddał pomysł.

Propozycja wysunięta przez holenderskich chadeków i przyjęta przez parlament  będzie musiała zostać zatwierdzona przez senat.

Czytaj więcej

Lotnisko przegrywa z rządem. Mniej przesiadek w Amsterdamie

Wątpliwe eksperymenty

Innowacyjny holenderski pomysł nie jest jednak pierwszy w szukaniu pieniędzy w odradzającym się ruchu lotniczym. Dodatkowe podatki na podróże lotnicze wprowadziło już kilka krajów UE. Najbardziej twórcza jest w tym Francja, która zaczęła od nałożenia podatku solidarnościowego” w wysokości 2 proc. i zamierza go podnieść w najbliższym czasie. Początkowo miał on stanowić wsparcie dla najbiedniejszych krajów w Afryce, potem zapowiedziano, że posłuży za dofinansowanie inwestycji kolejowych. Dodatkowo jeszcze opłaty ekstra są nakładane na krótkie loty wewnętrzne. Podobnie jest w Austrii oraz w Niemczech.

Dzisiaj opodatkowanie biletów lotniczych w Holandii wynosi 26,46 euro za odcinek podróży. Ale rząd w Hadze ma na swoim koncie nieudane próby z wymuszaniem pieniędzy na lotnictwie. W 2008 roku wprowadził podatek, który miał sfinansować w krótkim czasie inwestycje w wysokości 350 mln euro. Tymczasem okazało się, że przychody z tego tytułu nie wzrosły, ale spadły. Ostatecznie podatek został wycofany rok później.

W ostatni czwartek parlament zdecydował o dodatkowym opodatkowaniu operacji prywatnych odrzutowców latających z Schiphol.

Pomoc dla gospodarstw domowych

Pozostało 98% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Transport
Bruksela ściga Lufthansę za 6 mld euro wsparcia w pandemii
Transport
Lemma Yadecha z Ethiopian Airlines: Po Afryce latamy wszędzie. Nasz cel to Europa
Transport
Seria kłopotów Boeinga nie ma końca. Teraz maski tlenowe do sprawdzenia
Transport
Boeing zgubił koło po starcie. Kolejny taki wypadek
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Transport
Francuscy związkowcy nie zawiedli. Będą strajki na powitanie olimpijczyków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą