Poinformował o tym w piątek, 10 lutego, rosyjski ambasador w Królestwie Niderlandów Aleksander Szulgin: „Według dostępnych informacji na koniec 2022 roku w porcie w Rotterdamie zablokowanych było około 43 tysięcy ładunków tranzytowych z kierunkiem Rosja/Białoruś. Rosyjskie Przedstawicielstwo Handlowe w Holandii zorganizowało prace mające na celu ułatwienie ich dostawy do miejsca docelowego”(cytat za RIA Nowosti).

Sankcje skutecznie utrudniły transport ładunków między Rosją a Holandią. Samoloty nie latają od rosyjskiej agresji na Ukrainę, obowiązuje też zakaz wjazdu do Unii ciężarówek z rosyjskimi numerami i wpływania rosyjskich statków do portów europejskich.

Czytaj więcej

Rosyjskie rezerwy finansowe mogą wyparować, już w tym roku

Rosyjski urzędnik przekonuje, że pomimo tego, według danych Centralnego Urzędu Statystycznego Niderlandów obroty handlowe z Rosją w okresie styczeń-sierpień 2022 r. wzrosły o 31,2 proc. i wyniosły 19,1 mld euro, import z Holandii spadł o 37,6 proc., do 2,5 mld euro. eksport wzrósł o 57,6 proc. i wyniósł 16,6 mld euro.

Szulgin zapomniał dodać, że od dziesięcioleci Holandia jest jednym z trzech unijnych krajów (po Cyprze i Luksemburgu) z największą liczbą zarejestrowanych firm rosyjskich. I to one właśnie od lat nakręcają statystykę „holenderskich” obrotów z Rosją.

Aby zastąpić europejskich przewoźników towarowych, którzy zawiesili współpracę z Rosją, reżim zwiększył handel z Chinami i Indiami. Według Chińskiej Administracji Celnej całkowity wolumen handlu między Rosją a Chinami w 2022 roku wzrósł o 29,3 proc. do rekordowego poziomu 190,27 mld dol. Handel między Rosją a Indiami osiągnął 35 miliardów dolarów w 9 miesięcy minionego roku.

To jednak wciąż nieporównywalnie mniej, aniżeli wynosiły obroty Rosji z Unią Europejską, które zapewniały ponad połowę wpływów do rosyjskiego budżetu.