Na rosyjskich przewoźników lotniczych zostaną nałożone nowe sankcje. Rząd Wielkiej Brytanii poinformował oficjalnie w czwartek 19 maja, że wobec Aerofłotu, Ural Airlines i Rossiya Airlines zostanie wprowadzony zakaz sprzedaży niewykorzystanych slotów na lotniskach. Sloty, to przedziały czasowe na lotniskach dające prawo do lądowania i startu w określonych godzinach. W przypadku brytyjskich lotnisk są one trudno dostępne i drogie.

- Dopóki Putin będzie kontynuował swój barbarzyński atak na Ukrainę, będziemy nadal atakować rosyjską gospodarkę. Zamknęliśmy już naszą przestrzeń powietrzną dla rosyjskich linii lotniczych, a dziś upewniamy się, że nie będą mogły spieniężyć swoich lukratywnych miejsc na lądowanie na naszych lotniskach. Każda sankcja gospodarcza wzmacnia nasze jasne przesłanie dla Putina – nie zatrzymamy się, dopóki Ukraina nie zwycięży – powiedziała, cytowana w oficjalnym komunikacie prasowym, ministra spraw zagranicznych Liz Truss.

Nowe sankcje oznaczają, że rosyjscy przewoźnicy nie będą mogli zarobić na sprzedaży swoich slotów. Wartość tych, które są przyznane rosyjskim przewoźnikom określa się na ok. 50 mln funtów. Nie są to może, w skali globalnej, duże pieniądze, ale dla rosyjskich przewoźników odciętych od wielu zagranicznych rynków, te środki byłyby poważnym zastrzykiem gotówki.

- To oznacza, że nie będą mogli użyć swoich drogich slotów w brytyjskich portach lotniczych. Nasze działania zapobiegną także sprzedaży tych slotów przez Rosję i zyskaniu na tym do 50 mln funtów – powiedział Sekretarz ds. Transportu Grant Shapps.

Sankcje wpływają na rosyjską gospodarkę, nawet jeżeli nie widać tego po kursie rubla. Wprowadzone przez kraje zachodnie ograniczenia w wymianie handlowej z Rosją sprawiły już, że w Rosji występują deficyty części niezbędnych w przemyśle wojskowym czy w cywilnym przemyśle lotniczym.

Czytaj więcej

Aeroflot znów lata zagranicę. Na razie Turcja, mają być i Malediwy