Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie incydenty zatrzymania jednostek "floty cieni" miały miejsce i jakie konsekwencje ponoszą załogi?
  • Jakie cechy wyróżniają statki "floty cieni" oraz jakie metody stosują do omijania przepisów?
  • Jaka jest szacowana skala operacji "floty cieni" i co utrudnia walkę z procederem?

W poniedziałek 4 maja szwedzka prokuratura aresztowała kapitana zajętego w niedzielę przez Straż Przybrzeżną Szwecji tankowca. Jak poinformował w oświadczeniu prokurator Adrien Combier-Hogg, kapitan – obywatel Chin (nazwiska nie ujawniono) jest podejrzany o powiązania z rosyjską flotą cieni. Został aresztowany pod zarzutem posługiwania się fałszywymi dokumentami statku i naruszenia przepisów dotyczących zdatności do żeglugi.

Czytaj więcej

Flota cieni ignoruje Londyn. Rosyjskie tankowce wciąż na brytyjskich wodach

Fałszywa bandera i dokumenty floty cieni

Jak przypomina agencja Reutera, szwedzka straż przybrzeżna i policja w niedzielę weszły na pokład tankowca „Jin Hui” płynącego pod banderą Syrii na szwedzkich wodach terytorialnych. Szwedzka Straż Przybrzeżna potwierdziła, że wraz z policją weszła na pokład „Jin Hui” na południe od szwedzkiego portu Trelleborg i rozpoczęła wstępne dochodzenie w sprawie braku zdatności jednostki do żeglugi.

„Straż przybrzeżna podejrzewa, że statek pływa pod fałszywą flagą, biorąc pod uwagę, że istnieje wiele nieprawidłowości dotyczących statusu jego bandery. Zatem, nie spełnia wymagań dotyczących zdatności do żeglugi określonych w międzynarodowych przepisach i umowach” – głosi oświadczenie szwedzkiej straży.

Szwedzi wyjaśniają, że „niejasny był cel podróży jednostki, a ładownie były puste”. Jednostka figuruje na kilku listach sankcji, w tym na listach Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Szwedzki minister obrony cywilnej, Carl-Oskar Bohlin, napisał, że tankowiec prawdopodobnie przynależy do rosyjskiej floty cieni.

W tym roku kraje europejskie zintensyfikowały działania mające zakłócić ruch starych tankowców i drobnicowców tworzących flotę cieni, używanych przez Moskwę do dostarczania ropy i paliw z naruszeniem sankcji.

Szwecja zajęła pięć jednostek floty cieni

Szwecja zatrzymała pięć takich jednostek pod zarzutem różnych przestępstw, w tym wycieków ropy i żeglugi pod fałszywą banderą, a także wszczęła postępowanie karne przeciwko niektórym członkom załogi. Np. w marcu szwedzka straż zajęła drobnicowiec „Caffa” płynący pod banderą Gwinei.

Według straży była to jednostka bezpaństwowa „na podstawie przepisów krajowych i międzynarodowych”. Statek pływa prawdopodobnie pod fałszywą banderą. Szwedzki minister obrony cywilnej, Carl-Oskar Bohlin napisał, że statek jest frachtowcem objętym ukraińską listą sankcji.

„Struktura własnościowa jest niejasna i istnieją podejrzenia, że statek nie jest ubezpieczony. Podobno jeszcze tego lata zmienił banderę z rosyjskiej na gwinejską” – napisał Bohlin. Aresztowany tankowiec do dziś znajduje się w jednym ze szwedzkich doków.

Czytaj więcej

Brytyjski senior kupił 25 tankowców dla floty cieni. Trafi przed sąd

Francuzi wysyłają wojsko przeciwko flocie cieni, Finlandia i Polska alarmują

Także Francja aktywnie zwalcza rosyjską flotę cieni. Francuska marynarka wojenna regularnie kontroluje i przejmuje tankowce, w tym jednostki pływające pod banderami takimi jak Mozambik czy Komory. W 2026 r. przejęła m.in. tankowiec „Deyna” oraz „Grinch”. W marcu 2026 r. francuski sąd skazał obywatela Chin, kapitana tankowca floty cieni zatrzymanego na Atlantyku, na rok więzienia i 150 tys. euro grzywny.

Także w Finlandii straż przybrzeżna ostrzega, że tankowce floty cieni regularnie zmieniają kurs, a ich załogi nie odpowiadają na wezwania, co stwarza ogromne ryzyko katastrofy ekologicznej na Bałtyku. Przez Zatokę Fińską przepływa dziennie do 10 takich jednostek, mają wyłączone transpondery. Finlandia współpracuje z Polską, by zwalczać takie działania hybrydowe, ale daje to niewielkie rezultaty.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w styczniu 2026 r., że dzięki zintensyfikowanym działaniom zatrzymano lub wyeliminowano z rynku co najmniej 20 proc. jednostek tej floty.

To wszystko jednak kropla w morzu rosyjskiej floty. Reżim na Kremlu podczas czterech lat rozpętanej wojny skupował poprzez podstawione firmy, najczęściej z Zatoki Perskiej, stare, przeznaczone na złom tankowce i masowce. Były rejestrowane pod obcymi, trudnymi do sprawdzenia banderami. Eksperci szacują, że dziś pływa ich po morzach świata około 900. Na listach sankcyjnych jest wpisanych 600 jednostek.