23-letnia dziś aktorka w podcaście "Phil in the Blanks" przyznała, że objawy depresji pojawiły się u niej w wieku 17 lat.

- Największym wyzwaniem było dla mnie wstać z łóżka, wyjść z domu i uczyć się kochać siebie (taką jaką jestem) - mówiła Turner.

Serialowa Sansa przyznała, że czuła się samotna, kiedy jej przyjaciele i bracia wyjechali na studia w czasie gdy ona pracowała przy "Grze o tron" i mieszkała z rodzicami. Katalizatorem jej depresji stały się jednak media społecznościowe.

Turner wspominała, że w wieku 17 lat, w związku z dojrzewaniem, "jej metabolizm znacznie zwolnił i zaczęła przybierać na wadze". - A potem było potępienie w mediach społecznościowych - i wtedy to (depresja) mnie dopadło - dodała.

Aktorka przyznawała, że w tamtym czasie przeżywała to, co ludzie pisali o niej w mediach społecznościowych. Chodzi o krytykę jej wyglądu, ale również gry aktorskiej.

- Po prostu w to wierzyłam. Mówiłam: tak, jestem pryszczata, tak, jestem gruba. Jestem złą aktorką - wspominała.

Teraz - jak podkreśliła Turner - po terapii czuje się znacznie lepiej.

Jak mówiła obecnie akceptuje siebie znacznie bardziej niż wcześniej.