Reklama

Dawid Bowie w dwóch dokumentach telewizyjnych

Rok po śmierci artysty widzowie zobaczą dwa filmowe portrety Davida Bowiego.

Aktualizacja: 08.01.2017 20:57 Publikacja: 08.01.2017 16:38

David Bowie

David Bowie

Foto: AFP

Przez 50 lat emocjonującej, choć mającej swoje wzloty i upadki – kariery – uzbierało się tyle materiałów, że z samych zarejestrowanych koncertów i rozmów z tym artystą – można opowiedzieć niejedną historię. „David Bowie – pył gwiazd” (TVP 2, wtorek, 23.05) to zrealizowany przez Elenę Carmen i Billy Simpsona dokument, którego punktem wyjścia jest śmierć piosenkarza, prowokująca do zwierzeń zarówno ludzi składających hołd idolowi pod jego domem, jak i tych, którzy go znali – ze świata showbiznesu i którzy z nim pracowali.

Drugi z dokumentów - „David Bowie: Człowiek, który zmienił świat” (emisja Canal+, wtorek, godz. 21) zrealizowany przez Sonię Anderson pokazuje cieszącego się reputacją wizjonera artystę także w oczach ludzi, którzy byli istotni w jego prywatnym życiu.

Dana Gillespie, piosenkarka i aktorka, opowiada także i o rodzinnym domu Davida, który ją zaskoczył chłodem i nie dziwiła się, że chciał się z niego wyrwać. Z kolei Mary Finnigan, pisarka i w młodych latach kochanka artysty, nie uważa by ów dom odbiegał od mieszczańskiego stereotypu.

Obie panie bez większych zahamowań opowiadają o prywatności swego dobrego znajomego. I w różnych barwach przedstawiają jego pierwszą żonę, a i ona sama czyli Angie Bowie – sumuje w filmie swój związek z Davidem – choć gorzko. Jego przyjaciółki przypominają i o samobójczej śmierci jego chorego na schizofrenię starszego brata, która położyła się cieniem na życiu Davida i o jego wierze w UFO, która procentowała w młodości założeniem pisma poświęconemu tej tematyce. W buddyjskim klasztorze w Tybecie – zastanawiał się też przez jakiś czas, czy nie zostać mnichem.

George Underwood, przyjaciel z dzieciństwa – opowiada o bójce i ciemniejszej źrenicy jednego oka Bowiego, trwałej pamiątce tamtego zdarzenia, ale i o przyjaźni, która przetrwała próbę czasu.

Reklama
Reklama

Często i diametralnie David Bowie zmieniał wizerunek. Androgyniczny i biseksualny – podważał podział ze względu na płeć.

– Nago wyglądał rzeczywiście trochę dziwnie – plotkuje jego przyjaciółka.

Zmienny jak kameleon showman, który swój wizerunek oparł na starannie przemyślanej teatralności, nieustannie eksperymentujący prowokator – w życiu był raczej skryty i milczący – o czym mówią i ci, co go znali i ci, co z nim pracowali.

– Moja potrzeba bawienia innych ewoluowała – wyjaśniał Bowie w jednym z późnych wywiadów. - Od kilku lat wystarcza mi czysta przyjemność interpretacji piosenki. Wierzyć się nie chce, ile chłamu napisałem.

– Bowie sam zarządzał swoją karierą – wspomina Laurence Myers, menadżer piosenkarza i dodaje, że gdy ich zawodowe drogi się rozeszły – nie miał szans, by się z piosenkarzem skontaktować.

W interesach też okazał się geniuszem – wypuścił swoje papiery wartościowe, co było równie rewolucyjne jak jego muzyka.

Reklama
Reklama

Archiwalne rozmowy przytoczone w filmie pokazują wyciszonego, spokojnego i skoncentrowanego człowieka, który z namysłem odpowiada na zadane pytania. W jednej z ostatnich rozmów ten dwukrotnie żonaty ojciec dwojga dzieci powiedział:

– Dziś na pierwszym miejscu stoją rodzina i życie osobiste.

Niepublikowane wcześniej materiały i wypowiedzi znajomych twórcy składają się na portret skłaniający do przemyśleń. Warto.

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama