Reklama

Kiedy seksoholiczka poznaje fajtłapę

Czy atrakcyjna dziewczyna po przejściach może zakochać się w niezdarnym dziwaku? Odpowiedź daje serial „Love”.

Publikacja: 24.03.2017 23:01

Foto: materiały prasowe

Judd Apatow, twórca „Wpadki” i „40-letniego prawiczka” zawsze lubił opowiadać o antyhollywoodzkich związkach. Nieudacznicy, pechowcy i brzydale są bohaterami niemal każdej filmowej lub telewizyjnej produkcji, za którą stał ten 49-letni reżyser, scenarzysta i producent.

To dzięki niemu gwiazdorską sławę zdobyli Seth Rogen i Jonah Hill – aktorzy, którzy w standardowych okolicznościach skazani byliby na granie charakterystycznych drugoplanowych misiów. Tymczasem dzięki sukcesom w jego filmach obecnie grają dramatyczne role w oscarowych filmach.

Tym razem Judd Apatow dostrzegł potencjał w pomyśle 35-letniego Paula Rusta, aktora i scenarzysty, który przyszedł do niego z koncepcją serialu „Love”. Wspólnie zaczęli szlifować scenariusz i w lutym 2016 roku platforma cyfrowa Netflix wyemitowała dziesięć odcinków. Krytycy i publiczność tak bardzo polubili pokręconą historię miłosną dwójki trzydziestolatków, że właśnie ukazał się drugi sezon, a w drodze jest trzecia seria.

Bohaterem „Love” jest ciamajdowaty Gus Cruikshank (wciela się niego twórca serialu Paul Rust) oraz neurotyczna Mickey Dobbs (Gillian Jacobs), którzy poznają się przy kasie sklepowej w Los Angeles. On jest nauczycielem dziecięcych aktorów, którym udziela korepetycji w przerwach zdjęć na planach filmowych. Skrycie marzy by zostać scenarzystą. Ona przygotowuje audycje radiowego psychologa, do którego dzwonią słuchacze ze swoimi problemami.

Obydwoje właśnie zakończyli wieloletnie związki i znajdują się na życiowych rozdrożach. Gus wynajmuje pokój w tanim hostelu, gdzie mieszkają podobni do niego „bezdomni” dziwacy. Mickey walczy ze swoimi licznymi nałogami: seksoholizmem, alkoholizmem i narkomanią. Jest przy tym bardzo atrakcyjną dziewczyną. Grająca ją Gillian Jacobs przypomina młodą Jodie Foster z seksowną chrypką. Natomiast Gus to fajtłapa i żaden z niego przystojniak. Na dodatek ma wiele dziwacznych zainteresowań. To Geek, bo tak Amerykanie określają tego typu ludzi.

Reklama
Reklama

Paul Rust nie ukrywa, że po części gra samego siebie. Jego przypadek potwierdza modny ostatnio trend w amerykańskiej telewizji, gdzie seriale są zbudowane wokół prawdziwych ludzi, którzy piszą scenariusze o swoim życiu. Tak było m. in. w przypadku serii „Na wylocie” o życiu debiutującego komika Pete’a Holmesa oraz produkcji „Niepewne” stworzonej i zagranej przez czarnoskórą blogerkę Issę Rae.

Twórcy „Love” portretują życie uczuciowe amerykańskich trzydziestolatków – zagubionych i poszukujących wartości, a przy tym kontestujących styl życia swoich rodziców. Perspektywa dojrzałości i stabilizacji przerasta dwójkę bohaterów, a jednocześnie wydaje się, że podświadomie ich pragną.

Znajomość Gusa i Mickey z niewinnego koleżeństwa przechodzi w zauroczenie i bliskość. Czy łączącą ich więź można określić mianem tytułowej miłości? Twórcy serialu zadają to pytanie w sposób przewrotny, dowcipny, a chwilami też bardzo pikantny. Dwa wyemitowane dotychczas sezony „Love” nie wyjaśniają, czy Mickey i Gus będą żyć razem długo i szczęśliwie. Możemy im tylko kibicować. Choć głupstwa, które czasem wyprawiają, potrafią wprowadzić w osłupienie.

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama