Monika Strzępka nie chce podać się do dymisji, mówi o szantażu i użyciu siły

Monika Strzępka powiedziała, że zgodziła się na dymisję pod wpływem szantażu aktorek, ale zaprasza je do powrotu. Dymisji nie złoży i chce szukać rozwiązań z władzami miastami. Te zaczęły proces odwoławczy. Strzępka rozwiązała też Kolektyw i ogłosiła się dyrektorką. Trochę jak podczas powstania.

Publikacja: 18.12.2023 19:24

Monika Strzępka

Monika Strzępka

Foto: PAP

Monika Strzępka rozpoczęła następująco: "Dobry wieczór państwu. Chciałabym potwierdzić, że 13 grudnia 2023 roku złożyłam podpis na oświadczeniu o rezygnacji pełnionej funkcji dyrektorki naczelnej i artystycznej teatru (…), a następnie potwierdziłam to stanowisko ustnie przedstawicielom miasta stołecznego Warszawy.

Muszę jednak podkreślić, że moje oświadczenie zostało złożone pod wpływem szantażu kilku aktorek obsady „Heksy”. Aktorki zażądały mojej dymisji jako warunku kontynuowania przez nie dalszej pracy. Zdarzenie miało miejsce w garderobie w obecności dwóch koleżanek z Kolektywu na dwa dni przed premierą. Pomimo podpisania przeze mnie tego dokumentów, aktorki dzień później przedstawiły swoje zwolnienie lekarskie.

Podpisałam swoją rezygnację, bo bardzo zależało mi na tej premierze. Podpisałam, bo liczyła się każda minuta - jak to przed premierą. Podpisałam, bo nie chciałam zmarnować wysiłku i zaangażowania ludzi, którzy pracowali nad tą premierą przez wiele miesięcy (…) Podpisałam, bo od tej premiery zależała wysokość grudniowej pensji i pensji w kolejnych miesiącach bardzo wielu pracowniczek i pracowników teatru. Podpisałam, bo na ten spektakl czekała publiczność”. (…) Trzymając się jednak litery prawa, muszę jednak podkreślić, że moja rezygnacja nigdy nie dotarła na piśmie to przedstawicieli miasta stołecznego Warszawy”.

To zaś zdaniem dyrektorki jest wymogiem ustawy o organizowaniu o promocyjnej działalności kulturalnej.

Czytaj więcej

Burza w Teatrze Dramatycznym. Monika Strzępka ujawni wszystko wieczorem

Dalej stwierdziła:

„W konsekwencji takie oświadczenie nie zostało skutecznie złożone miastu i dotknięte jest istotną wadą formalną, która nie może stanowić podstawy do decyzji o rozwiązaniu ze mną umowy. Ponadto, i to wydaje się najważniejsze, okoliczności złożenia przeze mnie oświadczenia na ręce osób, które mnie szantażowały i, które odebrały ode mnie takie oświadczenie, jest dotknięte istotną wadą, która ma ten skutek, że nie wywołuje jakichkolwiek skutków prawnych”.

Czytaj więcej

Premiera "Heks" Moniki Strzępki odwołana. Dyrektorka zadeklarowała rezygnację do 31 grudnia.

Monika Strzępka podkreśliła: "w dzisiejszym oświadczeniu pragnę dać wyraz niezgody na zastraszanie i wymuszanie decyzji siłą. Nie akceptuje takiego postępowania. Podjęłam decyzję po konsultacji z załogą teatru, że rozwiązuje Kolektyw Dramatyczny, od teraz jestem samodzielną dyrektorką naczelną i artystyczną Teatru Dramatycznego imienia Gustawa Holoubka. Próby do „Heks” zostaną wznowione po powrocie aktorek ze zwolnień lekarskich, a o terminie premiery poinformujemy państwa natychmiast jak tylko go wyznaczymy. Koleżanki wracajcie na scenę”.

Monika Strzępka wierzy też, że wspólnie z organizatorem, wiceprezydentką Warszawy Aldoną Machnowską-Górą oraz Biurem Kultury miasta stołecznego Warszawy jest w stanie wyprowadzić Teatr Dramatyczny z kryzysu.

„Do kwesti wszczęcia procedury odwołania, odniosę się, kiedy poznam zarzuty” – powiedziała.

Wniosek z wystąpienia jest jeden: Monika Strzępka sama się nie podda, a władze Warszawy wolały samodzielną dymisję bez eskalacji konfliktu. Ten performans będzie miał niejedną jeszcze odsłonę.

Przecież Monika Strzępka już powiedziała, że chce zawiązać nową koalicję z miastem. Czyni to, nie posiadając odpowiedniego poparcia, tak jak premier Mateusz Morawiecki? A może je ma? Tylko czyje?

A może rozpocznie okupację „waginetu”? Czy będziemy mieli wtedy wariację na temat Strajku Kobiet niewygodną dla nowej władzy? Czy taki strajk będzie trwać równolegle z podobnymi akcjami dziennikarzy obecnej TVP, którzy protestować będą przeciwko „łamaniu demokracji i dyktaturze?”. A może Agnieszka Szpila znowu powie, że to „fejk”?


Monika Strzępka rozpoczęła następująco: "Dobry wieczór państwu. Chciałabym potwierdzić, że 13 grudnia 2023 roku złożyłam podpis na oświadczeniu o rezygnacji pełnionej funkcji dyrektorki naczelnej i artystycznej teatru (…), a następnie potwierdziłam to stanowisko ustnie przedstawicielom miasta stołecznego Warszawy.

Muszę jednak podkreślić, że moje oświadczenie zostało złożone pod wpływem szantażu kilku aktorek obsady „Heksy”. Aktorki zażądały mojej dymisji jako warunku kontynuowania przez nie dalszej pracy. Zdarzenie miało miejsce w garderobie w obecności dwóch koleżanek z Kolektywu na dwa dni przed premierą. Pomimo podpisania przeze mnie tego dokumentów, aktorki dzień później przedstawiły swoje zwolnienie lekarskie.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Teatr
Łódzki festiwal nagradza i rozpoczyna serię prestiżowych festiwali teatralnych
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Teatr
Siedmioro chętnych na fotel dyrektorski po Monice Strzępce
Teatr
Premiera spektaklu "Wypiór", czyli Mickiewicz-wampir grasuje po Warszawie
Teatr
„Równi i równiejsi” wracają. „Folwark zwierzęcy” Orwella reżyseruje Jan Klata
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Teatr
„Elisabeth Costello” w Nowym Teatrze. Andrzej Chyra gra diabła i małpę