Rzecznik Partii Pracy twierdził jednak, że Corbyn powiedział "głupi ludzie" i dodał, że nie ma powodu, aby przepraszał May. Sam Corbyn stwierdził, że powiedział "głupi ludzie" mając na myśli posłów Partii Konserwatywnej.
Spięcie May z Corbynem trafiło w czwartek na pierwsze strony brytyjskich gazet.
Corbyn w odpowiedzi zarzucił mediom i Partii Konserwatywnej kreowanie "fikcyjnego sporu dotyczącego czegoś, czego nie powiedział".
- Wczoraj torysi zmienili parlament w pantomimę, próbowali zmienić go w pantomimę, w czasie, gdy mierzymy się z poważnymi sprawami - stwierdził Corbyn w nagraniu, które umieścił na Twitterze.
- Zostałem oskarżony o coś, czego nie powiedziałem. Czy powiedziałem "głupi ludzie"? Tak, powiedziałem, ponieważ sądzę, że są (głupi) - dodał.
- Ponieważ myślę, że zmienianie parlamentu w pantomimę jest aktem niewiarygodnej głupoty - dodał.
- Powinni zmierzyć się z prawdziwymi kwestiami, z tym że ludzie w naszym kraju mogą stanąć w obliczu brexitu bez porozumienia i chaosu, który za sobą pociągnie - podkreślił.
- I poważnymi kwestiami dotyczącymi ubóstwa, uniwersalnego dochodu i bezdomności w naszym społeczeństwie - przekonywał.
Następnie odniósł się do informacji o śmierci bezdomnego, śpiącego na ulicy, przed parlamentem.
- Czy to nie jest wstyd dla całego kraju? Czy nie powinien być to wstyd dla naszego systemu politycznego? - pytał.
- Większość mediów o tym nie informowała - dodał.