W związku z napływem uchodźców z Syrii, którzy uciekają przed walkami w północno-zachodniej części kraju, Turcja zapowiedziała, że nie będzie dalej przestrzegać porozumienia z 2016 roku.

- Mieliśmy nadzieję na uzyskanie znacznie większego wsparcie ze strony społeczności międzynarodowej w sprawie uchodźców. Mam jutro spotkanie z urzędnikami Unii Europejskiej w Belgii. Omówimy te kwestie - powiedział dziś w Stambule prezydent Erdogan.

W Turcji przebywa około 3,6 mln uchodźców z objętej od 2011 wojną domową Syrii.

- Wypełniliśmy zobowiązania wynikające z porozumienia, które zawarliśmy z UE. UE nie wypełniła jednak swoich zobowiązań, z wyjątkiem minimalnego wkładu - dodał Erdogan.

W ramach porozumienia z 2016 roku UE miała przekazać 6 mld euro, aby pomóc Turcji w finansowaniu mieszkań, szkół i punktów medycznych dla uchodźców.

Turcja twierdzi, że UE nie dotrzymała obietnic dotyczących m.in. ruchu bezwizowego dla obywateli tureckich i wzmocnionej unii celnej.

Ankara chce również większego wsparcia państw europejskich w Syrii, gdzie Turcja wspierają rebeliantów w walkach przeciwko wspieranym przez Rosję syryjskim siłom rządowym.