- Jeśli zostanę wybrany prezydentem, mój gabinet, moja administracja, będzie wyglądać jak (przekrój) kraju, i zobowiązuje się do tego, że wskażę i wybiorę kobietę jako wiceprezydenta - powiedział Biden.

- Jest wiele kobiet, które mają kwalifikacje, by stać się prezydentem jutra. Wybiorę kobietę jako mojego wiceprezydenta - dodał.

Z kolei Sanders stwierdził, że "jest prawdopodobne", iż wybierze kobietę jako kandydata na wiceprezydenta, ale nie poczynił tak jednoznacznego zobowiązania jak Biden.

- Dla mnie to nie tylko kwestia nominowania kobiety, chodzi o upewnienie się, że będzie to postępowa kobieta - mówił senator z Vermont.

O nominację Partii Demokratycznej w prawyborach starało się początkowo aż sześć kandydatek - zasiadające w Senacie Elizabeth Warren, Amy Klobuchar, Kamala Harris i Kirsten Gillbrand, a także zasiadające w Izbie Reprezentantów Tulsi Gabbard i Marianne Williamson.

Z tej grupy o nominację walczy nadal tylko Gabbard - pozostałe kandydatki już się wycofały. Gabbard uzyskuje jednak w sondażach mniej niż 5 proc. w skali całego kraju, co nie daje jej prawa do udziału w debatach prawyborczych.

Jak dotąd kobieta nigdy jeszcze nie była prezydentem, ani wiceprezydentem USA. Dwa razy w historii zdarzyło się, że kandydaci na prezydenta wskazywali kobietę, jako swoją kandydatkę na wiceprezydenta (w 1984 była to Geraldine Ferraro, a w 2008 Sarah Palin) - jednak za każdym razem kandydat, który wybrał kobietę jako kandydatkę na wiceprezydenta przegrywał wybory.

W 2016 roku Hillary Clinton, pierwsza kobieta, która uzyskała nominację prezydencką jednej z dwóch dużych amerykańskich partii, przegrała w wyborach z Donaldem Trumpem.