"Za porozumieniem stron tymczasowo zamkniemy naszą północną granicę z Kanadą dla ruchu, który nie jest kluczowy. Nie będzie to miało wpływu na handel" - napisał na Twitterze Donald Trump.
Wczoraj amerykański prezydent ocenił, że gospodarka jego kraju szybko podniesie się, gdy epidemia przeminie.
Trump zapowiedział także zwycięstwo w walce z koronawirusem. - Będziemy tu stać i mówić: wygraliśmy. Tak będzie. Możecie być pewni jak tego, że tu teraz jesteście. Wygramy - oświadczył na konferencji prasowej. - Sądzę, że wygramy szybciej, niż się ludziom wydaje - dodał.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
