To pierwszy przypadek, w którym sąd w Nowej Zelandii skazuje kogoś na bezwzględne dożywocie.

Tarrant, 29-letni obywatel Australii, został skazany za 51 zabójstw, 40 usiłowań zabójstwa i dopuszczenie się aktu terroru. W 2019 roku Tarrant zaatakował muzułmanów modlących się w dwóch meczetach. Na Facebooku umieścił relację na żywo ze swojego ataku.

- Twoje zbrodnie są tak nikczemne, że nawet jeśli spędzisz resztę życia w więzieniu to i tak nie będzie odpowiednią karą - powiedział sędzia Cameron Mander ogłaszając wyrok.

Sędzia zarzucił skazanemu, że ten "nie odczuwa empatii wobec swoich ofiar".

Tarrant miał prawo do wygłoszenia końcowego oświadczenia, ale z niego nie skorzystał.

Prokurator przekonywał wcześniej przed sądem, że Tarrant, postrzegający muzułmanów jako "najeźdźców" chciał wzbudzić wśród nich strach i dokładnie zaplanował atak tak, by liczba ofiar była jak najwyższa.

Premier Jacinda Ardern, komentując wyrok stwierdziła, że poczuła ulgę iż Tarrant nigdy nie wyjdzie z więzienia.