Po wprowadzeniu nowych obostrzeń, które są rozważane, na co najmniej dwa tygodnie mają być zamknięte wszystkie puby, restauracje i bary - czytamy w "The Times".

Ponadto bezterminowo zakazane ma być spotykanie się prywatnie osób pochodzących z różnych gospodarstw domowych w jakimkolwiek miejscu znajdującym się pod dachem.

Rząd nie planuje jednak zamykania szkół i sklepów, ani fabryk czy biur, których pracownicy nie mogą pracować zdalnie.

Przed kilkoma dniami premier Boris Johnson ostrzegał, że ponowne zamrożenie gospodarki w całym kraju w związku z epidemią koronawirusa, może zagrozić miejscom pracy, a także pozbawić ludzi środków do życia.

W ubiegłym tygodniu w Wielkiej Brytanii wprowadzono obostrzenia, które przewidują m.in. zamykanie się barów, restauracji i pubów o 22. Władze apelują też do pracodawców, aby ci umożliwiali swoim pracownikom pracę zdalną w związku z szybkim tempem rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2.

Obostrzenia te mogą obowiązywać nawet pół roku.

W Wielkiej Brytanii z powodu COVID-19 zmarło 42077 osób - w żadnym innym kraju Europy liczba ofiar koronawirusa SARS-CoV-2 nie była tak wysoka.