Chodzi o wizytę Adamsa w parku narodowym, który był zamknięty przez władze, które chciały w ten sposób przeciwdziałać pojawianiu się w tym miejscu dużych grup zwiedzających co zwiększało zagrożenie epidemiczne.

Przed sądem w imieniu nieobecnego Adamsa występował jego adwokat, Michael Green.

Również asystent Adamsa, oskarżony o łamanie obostrzeń, utrzymuje, że jest niewinny.

Adams i jego współpracownik przyjechali na Hawaje w związku ze wzrostem liczby zakażeń w tym stanie - mieli pomóc władzom stanowym w opanowaniu epidemii.

W czasie wizyty w zamkniętym parku, gdzie Adams robił zdjęcia, zostali zatrzymani przez policjanta.

Adams wyjaśnił policjantowi, że przyjechał na Hawaje na zaproszenie gubernatora z powodu epidemii i nie wiedział, że parki są zamknięte.

Adamsowi i jego asystentowi grozi grzywna w wysokości do 5 tysięcy dolarów, do 12 miesięcy pozbawienia wolności lub jedno i drugie.