"Ja nie jestem statystą" - śpiewa Posobkiewicz (występujący na YouTube jako Don Gius) do melodii hitu Edyty Górnika "To nie ja byłam Ewą".

W rozmowie z TVN24 Posobkiewicz żartował, że "praca w szpitalu w roli statysty, który dusi się, nie należy do miłych, przyjemnych ani dobrze opłacalnych".

Jak dodał obecnie kończy się trzeci tydzień jego choroby. - Myślę, że to jest kwestia kilku dni, gdy będę mógł wrócić na front walki z koronawirusem - dodał.

Pytany o to, dlaczego nagrał piosenkę, Posobkiewicz tłumaczył, że "tak dużo jest różnych bzdur i teorii spiskowych ostatnio na świecie", że odniósł wrażenie "iż mamy do czynienia z bezobjawową inteligencją, która usiłuje miesząć w głowach innych, jest podatna na teorie spiskowe i zaginanie rzeczywistości".

- Jeśli ktoś potrafi wyciągać proste wnioski, a szczególnie sięgnąć do wiedzy, wie co się dzieje w tej chwili. Mamy pandemię na świecie, cieszmy się tylko, że ten wirus nie jest bardziej śmiertelny - podkreślił Posobkiewicz.

Według byłego Głównego Inspektora Sanitarnego "niedługo ciężko będzie znaleźć rodzinę", która w swoim kręgu nie będzie mieć osób po ciężkim przejściu COVID-19, które "zostały inwalidami" lub osób, które nie przeżyły COVID-19.

- U niektórych ludzi odporność na wiedzę i argumenty jest tak duża, że dla normalnego człowieka nie do przeskoczenia. Zweryfikują swoją postawę, gdy sami zaczną się dusić, lub gdy ktoś z ich bliskich wyląduje pod respiratorem - ocenił.