Prof. Matyja ocenił, że to dobrze, iż minister zdrowia Adam Niedzielski "z dużym wyprzedzeniem ogłosił narodową kwarantannę" (Niedzielski zapowiedział ją 17 grudnia, narodowa kwarantanna ma zacząć obowiązywać od 28 grudnia - red.).

Jednocześnie prezes NRL stwierdził, że określenie narodowa kwarantanna mu się nie podoba, ponieważ jest "nadużywaniem wielkich słów".

Prof. Matyja mówił też, że "ta kwarantanna jest koniecznością by wyprzedzać wirusa, a nie go gonić".

Prezes NRL apelował, by zadać sobie pytanie czy warto spotkać się w święta normalnie narażając się na to, że "to mogą być naszego ostatnie święta i ostatnie spotkania z najbliższymi". - Czy może przełożyć te spotkania żebyśmy spotykali się z nimi przez wiele kolejnych świąt - dodał.

Mówiąc o rzeczywistości w Polsce po 28 grudnia prof. Matyja stwierdził, że "nie należy się oszukiwać" i dodał, że w Polsce będziemy mieli wówczas "pewną formę lockdownu".

- Apelujemy do wszystkich, aby jednak ograniczyć kontakty przed świętami i w trakcie świąt, aby 28 grudnia nie było już za późno - podkreślił.