Ognisko pojawiło się na targu krewetek w Samut Sakhon, w prowincji Tajlandia Centralna.
Cztery zakażenia wykryto tam w piątek, a w niedzielę liczba zakażeń związana z ogniskiem wzrosła do 689.
Wcześniej Tajlandia skutecznie walczyła z pandemią koronawirusa - dotychczas w kraju tym wykryto ok. 5 tysięcy zakażeń.
Teraz jednak tajlandzki rząd ostrzega, że wkrótce liczba zakażeń związanych z nowym ogniskiem znacznie się zwiększy.
W Samut Sakhon i jego okolicach ma zostać przebadanych pod kątem koronawirusa SARS-CoV-2 do 40 tysięcy osób.
W Samut Sakhon wprowadzono lockdown i godzinę policyjną, które będą obowiązywać do 3 stycznia.
Tajlandia była pierwszym krajem poza Chinami, w którym wykryto zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Jak dotąd w Tajlandii zmarło 60 osób chorych na COVID-19 - kraj ten ma jeden z najniższych na świecie wskaźników zgonów chorych na COVID-19 na milion mieszkańców.
Władze w Bangkoku wzywają mieszkańców kraju, by unikali zgromadzeń publicznych. W obiektach rozrywkowych i restauracjach wymagane jest zachowywanie dystansu społecznego.