Reklama

Naśladowcy Breivika rosną w Europie w siłę

Terroryści związani ze skrajną prawicą stanowią już w zachodniej Europie podobne zagrożenie do dżihadyzmu.
Tobias Rathjen w atakach na tureckie bary w Hanau zabił dziewięć osób

Tobias Rathjen w atakach na tureckie bary w Hanau zabił dziewięć osób

Foto: AFP

W Unii najgorzej jest w Niemczech. O tym jest przekonany Jean-Charles Brisard, dyrektor paryskiego Centrum Analiz Terroryzmu (CAT), blisko związany z francuskim wywiadem.

– Za Renem od 20 do 30 tys. ekstremistów może w każdej chwili przejść do działania, przystąpić do zamachu. Przez wiele lat niemiecka policja nie widziała tego zagrożenia, bo była skoncentrowana na integrystach islamskich. Mówimy o osobach działających samotnie, ale które dzięki internetowi i sieciom społecznościowym uzyskały dostęp do instrukcji przeprowadzania ataku terrorystycznego, manifestów ideologicznych, sposobów pozyskania broni. To niesłychanie przyspieszyło rozwój tego typu ataków – mówi Brisard.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama