Ma Xiaoguang, rzecznik chińskiego Biura ds. Tajwanu oświadczył, że doniesienia iż Pekin naciskał na BioNTech ws. sprzedaży szczepionek Tajwanowi były "czystą fabrykacją" - informuje chińska agencja Xinhua.

W środę minister zdrowia Tajwanu, Chen Shih-chung w wywiadzie na antenie radia poinformował, że Tajwan był bliski zawarcia umowy na dostarczenie 5 mln dawek szczepionki od BioNTech w grudniu, gdy firma nagle wycofała się z porozumienia.

- W procesie (negocjowania porozumienia - red.) zawsze obawiałem się, że interweniować będą zewnętrzne siły - dodał Chen, nie wskazując, kto miałby wywierać taką presję.

- Uważamy, że była wywierana presja polityczna - dodał.

- Wtedy (w grudniu - red.) przygotowaliśmy się już do wydania komunikatu. Ale określone osoby nie chcą, żeby Tajwan był zbyt szczęśliwy - przekonywał.

Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję, integralną część Państwa Środka. Pekin nigdy nie wyrzekł się użycia siły w celu przywrócenia suwerenności nad Tajwanem