Na fermie norek pod Kartuzami wykryto zwierzęta zakażone koronawirusem. Minister rolnictwa Grzegorz Puda poinformował w rozmowie z Polskim Radiem, że istnieje ryzyko, że norki i fretki hodowane w Polsce są już zakażone patogenem, co będzie wiązało się z koniecznością likwidacji ferm.

Przeprowadzone szczegółowe badania wykazały, że w Polsce obecne są już mutacje koronawirusa.

- Wiemy, że wirus ten w norkach może mutować. Zdrowie ludzkie jest najważniejsze, a doświadczenia duńskie i holenderskie wykazały z jakim ogromnym zagrożeniem mamy do czynienia - tłumaczył minister.

- Musieliśmy podjąć trudną decyzję o likwidacji hodowli - mówił minister o fermie pod Kartuzami. - Wielu polityków próbuje zbić kapitał polityczny na piątce dla zwierząt. Tak samo jest z Konfederacją, która straszy rolników nieprawdziwymi informacjami - dodał.

- Trzeba zapytać, czy Konfederacja weźmie odpowiedzialność za śmierć ludzi i rozwój pandemii w przypadku, kiedy zignorujemy groźbę zakażeń od norek - kontynuował.

- Nie ma więc mowy o dobrostanie czy ekonomii, bo przecież chodzi o życie ludzi - tłumaczył minister rolnictwa.