Dr Grzesiowski był pytany o słowa prof. Andrzeja Horbana, głównego doradcy premiera ds. walki z COVID-19, który mówił w Polsat News, że czeka nas "dwa i pół miesiąca nasilonej epidemii", a potem epidemia w Polsce powinna zelżeć.

- Chciałbym bardzo, żeby prof. Horban podzielił się swoją tajemną wiedzą - odparł epidemiolog.

Ekspert był jednocześnie pytany o mające obowiązywać od soboty obostrzenia w województwie warmińsko-mazurskim. Zdaniem dr. Grzesiowskiego obostrzeniami można było nie obejmować całego województwa lecz "dwa lub trzy powiaty".

- Mamy w tym momencie zarządzanie starego typu – wszystko albo nic – zauważył. - Coś się dzieje w jakimś regionie i wprowadzamy masowe rozwiązania, mało delikatne – dodał.

Dr Grzesiowski wyraził też zdziwienie, że rząd nie wprowadza obostrzeń w dużych miastach, gdzie rośnie liczba hospitalizacji chorych na COVID-19.

Epidemiolog ostrzegł też, że w Polsce trzecia fala epidemii "przyspiesza bardzo szybki". - Jeżeli w Polsce będzie dominował brytyjski wariant wirusa, to nie będziemy czekać do kwietnia, tylko za 2-3 tygodnie zobaczymy 25 tys. zachorowań dziennie - dodał.

Według słów ministra Niedzielskiego w Polsce brytyjski wariant koronawirusa powoduje obecnie ok. 10 proc. wszystkich nowych zakażeń.