Wątpliwości co do miejsca pobytu głównego krytyka Kremla trwają od czasu jego procesu. Po wyroku Nawalny został wywieziony w nieznanym kierunku.

Media informowały wówczas, że przetransportowano go do kolonii karnej w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim.

Okazało się jednak, że Nawalnego tam nie ma. Jego adwokatom kilka dni temu udało się zlokalizować opozycjonistę - w areszcie w Kolczuginie.

Stamtąd jednak również zniknął.

Pytany o miejsce pobytu opozycjonisty rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył dziś, że "administracja prezydenta Władimira Putina nie ma informacji o miejscu pobytu Nawalnego, ale ta kwestia nie leży w jej kompetencjach".

Dziś o miejscu swojego pobytu napisał sam nawalny. We wpisie na Instagramie poinformował, że znajduje się w "obozie koncentracyjnym". Opozycjonista rzeczywiście trafił do kolonii karnej IK-2 w Pokrowie w obwodzie włodzimierskim, znanym z izolowania więźniów i bardzo trudnych warunków ich bytowania.

"Trzy rzeczy nie przestana mnie zadziwiać: gwiaździste niebo nad nami, imperatyw kategoryczny w nas i niesamowite uczucie, gdy przesuwasz dłonią po świeżo ogolonej głowie. Pozdrowienia dla wszystkich z „Sektora wzmocnionej kontroli A” - napisał Nawalny.

Dodał, że nie miał pojęcia, że "100 km od Moskwy można zorganizować prawdziwy obóz koncentracyjny".

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

"Reżim, rygor, codzienna rutyna. Dosłowne wypełnianie niezliczonych zasad. Przekleństwa i slang - zabronione. Ten zakaz jest ściśle przestrzegany. Czy możecie sobie wyobrazić więzienie, w którym nie przeklinają? Coś okropnego" - czytamy we wpisie więźnia.

Nawalny relacjonuje, że w obozie "kamery wideo są wszędzie i każdy jest obserwowany". Zaobserwowane jest każde naruszenie zasad. "Myślę, że ktoś na górze przeczytał 'Rok 1984' Orwella i stwierdził: Ok, spoko. Zróbmy tak. Edukacja przez dehumanizację. Ale jeśli traktujesz wszystko z humorem, możesz żyć. Więc ogólnie radzę sobie dobrze" - uspokaja opozycjonista.

Agencja Tass podaje, że sąd garnizoonowy poinformował szefa IK-2, że we wtorek rozpatrzy skargę prawników Nawalnego, dotyczącą bezczynności śledczych w sprawie otrucia opozycjonisty Nowiczokiem.