Oprócz Rosji i Chin status taki mają jeszcze USA, Wielka Brytania i Francja.

We wspólnym oświadczeniu Rosja i Chiny oskarżyły USA o próbę "zniszczenia międzynarodowej architektury prawnej' i "poleganie na wojsku i politycznych sojuszach" z czasów Zimnej Wojny.

Tymczasem szef MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, w czasie wizyty w Pekinie na wspólnej konferencji prasowej z szefem MSZ Chin, Wang Yi stwierdził, iż "cała infrastruktura relacji Rosji z UE została zniszczona", na skutek "jednostronnych kroków podejmowanych przez Brukselę przez co Moskwa "nie utrzymuje obecnie stosunków z Unią" jako całością.

- Nie utrzymujemy stosunków z UE jako organizacją - podkreślił szef MSZ Rosji.

Ławrow stwierdził też, że aby doszło do wznowienia współpracy Rosji z UE Bruksela musiałaby "wyeliminować anomalie w relacjach dwustronnych".

- Jesteśmy gotowi odbudować stosunki na bazie równości i poszukiwania równowagi interesów. Zanim to nastąpi, nic nie zmienia się na froncie zachodnim, podczas gdy na wschodzie, moim zdaniem, mamy bardzo intensywną agendę - dodał.