- Myślę, że najbliższe dni nie są na pewno dobre, te wyniki będą dość wysokie i podobnie będzie wynik dzisiejszy - powiedział Waldemar Kraska, pytany o dobową liczbę nowych przypadków koronawirusa, którą Ministerstwo Zdrowia ujawni o godz. 10:30.

W czwartek resort zdrowia informował, że testy wykazały obecność koronawirusa SARS-CoV-2 u kolejnych 34 151 osób. To najwyższa dobowa liczba dodatnich wyników testów na SARS-CoV-2 w Polsce od 4 marca 2020 r. W związku z sytuacją rząd Mateusza Morawieckiego od soboty wprowadzi na terenie całej Polski kolejne ograniczenia praw obywatelskich oraz swobody prowadzenia działalności gospodarczej.

Dowiedz się więcej:
Koronawirus w Polsce. Jakie nowe obostrzenia wprowadza rząd?

Dopytywany, wiceminister zdrowia przekazał, że piątkowy komunikat będzie mówił o ponad 30 tys. nowych zakażeń. - Powinniśmy się do tego już przyzwyczaić. Może nie przyzwyczaić, ale mieć świadomość, że najbliższe dni, najbliższe nawet tygodnie będa dla nas bardzo ciężkimi tygodniami - dodał.

Kraska ocenił, że liczby nowych przypadków są "dość duże" i przekładają się na liczbę hospitalizacji.

Kolejne restrykcje wprowadzone przez rząd mają potrwać do 9 kwietnia. Czy wtedy lockdown się skończy?

Czytaj także: Koronawirus. Szczepionki na COVID-19 dla ciężarnych? Orbán poinformował o decyzji

- Przed nami dwa tygodnie obostrzeń, ja myślę, że to przyniesie efekt - powiedział wiceminister. - W tej chwili widzimy ponad 30 tys. dziennych zachorowań (dodatnich wyników testów - red.), więc ci pacjenci także za jakiś czas w pewnej liczbie (trafią do szpitali) - dodał.

- Po świętach zobaczymy, jaka jest sytuacja. Jeżeli będziemy nierozsądni i będziemy się w święta gremialnie spotykać z rodzinami, to zwyżka kolejnych zakażeń na pewno wystąpi. Mój apel - spędźmy te święta w gronie tylko najbliższych - zaznaczył.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ