W Prokuraturze Krajowej utworzono specjalny zespół prokuratorów, który ma koordynować i monitorować wszystkie incydenty i przestępstwa gospodarcze związane z koronawirusem w całej Polsce.

Jest ich coraz więcej, bo przestępcy wyczuli, że na panice i trudnej sytuacji w kraju związanej z pandemią można sporo zarobić. Zespół rozpoczął prace we wtorek – wpływają do niego materiały z pierwszych postępowań wszczynanych w prokuraturach z całego kraju. Dlaczego oszustami zajął się najwyższy szczebel prokuratury?

Pierwsze śledztwa

„Celem ujednolicenia praktyki postępowań i podwyższenia ich skuteczności zespół będzie wyznaczał kierunki postępowań przygotowawczych oraz oceniał zasadność podejmowanych w nich czynności procesowych, w tym przyjętą kwalifikację prawną i stosowanie środków zapobiegawczych” – informuje Prokuratura Krajowa.

Pierwsze śledztwa już ruszyły – dotyczą m.in. sprzedaży po znacznie zawyżonych cenach towarów pilnej potrzeby (artykułów spożywczych, leków, żeli do dezynfekcji), wyłudzaniu pieniędzy przez internet pod pozorem zagrożenia epidemicznego, a nawet dezinformacji co do działania służb sanitarnych.

Pole działania oszustów jest bardzo szerokie. „W sieci pojawiły się oferty sprzedaży środków m.in. amuletów czy cudownych herbatek, które mają rzekomo uchronić przed zachorowaniem na koronawirusa, czy też w przypadku zarażenia spowodować cudowne ozdrowienie” – ostrzega Komenda Główna Policji.

Oszuści podszywają się pod służby sanitarne czy nawet ministerstwo zdrowia, które rzekomo rekomendują skuteczne metody leczenia tego wirusa. Oferują, że zrobią zakupy osobom bojącym się wychodzić z domu (wcześniej oczywiście trzeba przelać pieniądze).

Maski i żele na aukcjach

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

– Nie dajmy się oszukać, nie kupujmy cudownych środków. Warto także pamiętać, by nie wpuszczać takich osób do swoich domów i o każdym tego typu przypadku informować policję – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik KGP.

Na aukcjach internetowych znalazły się bardzo drogie żele antybakteryjne albo rzekomo medyczne maski „antywirusowe na koronawirusa” za cenę od kilkudziesięciu do średnio 200 zł, choć była i rekordowa oferta: maska za 400 zł.

Przeczytaj także: Łódź: Powiedziała w tramwaju, że może być chora. Pasażerowie uciekali oknami

Eksperci ostrzegają naiwnych internautów: „Maseczka ze zdjęcia w rzeczywistości nie jest warta więcej niż 6–10 zł, a na aukcjach cena takich maseczek sięga powyżej 99 zł, nawet do 400 zł za SZTUKĘ! Takich samych maseczek typu FFP3 używają strażacy z Ochotniczej i Państwowej Straży Pożarnej podczas mniejszych pożarów i nie różnią się niczym od tych – rzekomo – antywirusowych” – ostrzegają strażacy ochotnicy z Orońska na Mazowszu.

Niektóre portale blokują więc ich sprzedaż. Np. Amazon usunął w ciągu ostatnich tygodni ponad milion specyfików rzekomo chroniących przed koronawirusem lub go leczących (jak podał serwis wirtualnemedia.pl).

Strach przed szerzącą się epidemią szczególnie wykorzystują niebezpieczni przestępcy działający w sieci, sądząc, że tam są bardziej anonimowi – podszywają się pod inne osoby, firmy czy instytucje, by wyłudzić cudze dane (np. z karty kredytowej) i pieniądze.

Naciąganie na jedzenie

Naciągacze wysyłali np. fałszywe esemesy dotyczące „wsparcia żywieniowego”, jakie w związku z epidemią koronawirusa rzekomo ma przysługiwać każdemu obywatelowi. Rozsyłając esemesy, zachęcali do odwiedzenia strony internetowej (fałszywej) Ministerstwa Zdrowia. Ci, którzy na nią weszli, dowiadywali się, że każdy może odebrać przydział towarów żywnościowych – wody, chleba czy mleka. Aby z tego skorzystać, należało potwierdzić dane osobowe poprzez „profil zaufany” za pomocą jednego z banków. Gdyby ktoś się zalogował, to oszuści przejęliby jego dane. Policja sprawdzi, czy kogoś udało im się naciągnąć.

Są i naciągacze, którzy wysyłali esemesy o rzekomym przekazywaniu środków do rezerw NBP. „Prosimy nie klikać w link i skasować wiadomość” – ostrzegały banki, dementując kolportowane w esemesach informacje.

Prokuratura przestrzega, że nie warto być nieuczciwym. „Niewątpliwe przestępstwa popełniane w związku z ogłoszonym stanem epidemicznym cechować będzie wysoki stopień społecznej szkodliwości, który będzie wpływał na wymiar kary, jak również na stosowanie adekwatnych co do tego stopnia środków zapobiegawczych” – surowo informuje Prokuratura Krajowa tych, którzy chcą nieuczciwie wzbogacić się na pandemii.