Pięć szpitali w Badenii-Wirtembergii przyjmie 10 pacjentów, a lokalne władze sprawdzają możliwości przyjęcia kolejnych osób w innych placówkach.
Swoją pomoc oferują także Nadrenia-Palatynat i Saara, jak również trzy szwajcarskie kantony.
Urzędnicy z Francji podziękowali za pomoc swoim sąsiadom z Niemiec i Szwajcarii. Lekarze z miast Colmar i Miluza informują, że stan opieki zdrowotnej jest obecnie w krytycznym punkcie.
Z powodu kryzysu we wschodniej części Francji, wojsko przeniosło cześć pacjentów do innych szpitali.
We wtorek władze podjęły decyzję o zamknięciu kraju. Decyzję podjęto w związku z 20-proc. wzrostem liczby zachorowań.
Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.
Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).
Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.
Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).
W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.
