Najwięcej „udawanych” przejść jest na ścieżkach rowerowych. W Warszawie, np. w ciągu ulic Prostej i Świętokrzyskiej, ścieżka rowerowa i chodnik przecinają się wielokrotnie. Najczęściej w takich miejscach namalowane są pasy, sugerujące istnienie przejścia dla pieszych. Ale to pozór.
O pierwszeństwie decyduje obecność znaku D-6
Co mówi o tym prawo? Gdy pieszy zbliża się do przejścia, kierowca lub rowerzysta powinien zwolnić, a w razie potrzeby zatrzymać się i przepuścić przechodnia. Ale jest warunek: przejście musi być prawidłowo oznakowane. To znaczy, że oprócz pasów zwanych też zebrą (znak P-10), musi tu stać pionowy znak D-6 – charakterystyczna niebiesko-biała tarcza z czarnym ludzikiem.
Jeśli znaku pionowego nie ma, pierwszeństwo ma rowerzysta albo kierowca. Ten podział wprowadza chaos. Czasem piesi bez należytej uwagi wkraczają na „zebrę” bez znaku pionowego, a czasem rowerzyści pędzą po pasach ze znakiem, przed którymi powinni co najmniej solidnie przyhamować.
Żeby było jeszcze trudniej, gdzieniegdzie pojawia się trzeci wariant: przejście sugerowane. To miejsce bez zebry, bez znaku D-6, ale z elementami infrastruktury wskazującymi, że można tu przejść przez trasę rowerową lub jezdnię. Może to być obniżony krawężnik (przed jezdnią) albo inny kolor nawierzchni jezdni czy ścieżki dla rowerów.
Czytaj więcej
Instytut Spraw Obywatelskich zaapelował do Ministerstwa Infrastruktury o wprowadzenie nowego znaku ostrzegającego przed pieszym korzystającym z tel...
Sugerowane przejścia dla pieszych to dość świeże rozwiązanie w przepisach – zostało wprowadzone we wrześniu 2022 r. Są miasta, w których stosuje się je nie tylko na ścieżkach rowerowych, ale i ulicach oraz torowiskach. W 2024 r. w Gdańsku pod kołami tramwaju na sugerowanym przejściu zginął pięciolatek.
Aspirant Kamil Sobótka, ekspert Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji, wyjaśnia: – Kwestie związane z organizacją ruchu, w tym lokalizacja i sposób oznakowania przejść dla pieszych, przejazdów dla rowerów oraz tzw. przejść sugerowanych, pozostają w kompetencji zarządcy drogi. Policja reaguje natomiast na ujawnione naruszenia przepisów oraz zachowania mogące powodować zagrożenie bezpieczeństwa.
Co radzą policjanci? – Uczestnicy ruchu powinni zwracać uwagę na obowiązujące w danym miejscu oznakowanie oraz stosować się do przepisów ruchu drogowego. Ale wygląd infrastruktury drogowej nie zwalnia ani pieszego, ani kierującego rowerem, hulajnogą elektryczną czy pojazdem z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności – mówi asp. Sobótka. – To, w połączeniu z zasadą ograniczonego zachowania i wzajemnym szacunkiem, jest najważniejsze.
Ekspert: zlikwidować przejścia sugerowane
O opinię, czy przejścia sugerowane i „zebry” bez D-6 nie wprowadzają zamieszania, poprosiliśmy też stołeczny Zarząd Dróg Miejskich.
– Sugerowane przejścia przez drogi dla rowerów są rozwiązaniem stosowanym w miejscach, gdzie piesi poruszają się w wielu różnych kierunkach – na przykład w rejonie skrzyżowań, przystanków czy intensywnie użytkowanych przestrzeni. W takich lokalizacjach wyznaczanie klasycznych przejść mogłoby paradoksalnie ograniczać możliwości przechodzenia najkrótszą drogą – przekonuje Maciej Dziubiński, rzecznik prasowy ZDM. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami na sugerowanym przejściu pierwszeństwo mają rowerzyści, a piesi powinni zachować szczególną ostrożność. Warto pamiętać, że wyznaczenie przejścia dla pieszych oznacza również formalne ograniczenie możliwości przekraczania drogi dla rowerów poza takim miejscem.
Chodzi o to, że pieszy musi skorzystać z pełnoprawnego przejścia, jeśli ma do niego mniej niż 100 metrów. Nie może po prostu przejść tam, gdzie jest mu najwygodniej i najszybciej.
Czytaj więcej
Infrastruktura rowerowa w Polsce cały czas się rozwija. W jej ramach powstaje wiele ścieżek pieszo-rowerowych, przy których pojawia się jedna z dwó...
Rzecznik ZDM odwołuje się też do codziennej praktyki: – Obserwacje pokazują, że rowerzyści często ustępują pieszym lub omijają ich bez konieczności zatrzymywania ruchu, a relatywnie niskie prędkości rowerów pozwalają pieszym dostosować moment przejścia.
Zdecydowaną opinię ws. niepełnoprawnych przejść ma Łukasz Zboralski, dziennikarz, szef portalu brd24.pl, specjalista bezpieczeństwa ruchu drogowego: – To podświadome kierowanie ludzi do przekroczenia ulicy poza bezpiecznym miejscem. Pasy bez znaku pionowego trzeba usuwać, bo wprowadzają w błąd.
I właśnie w tym kierunku mają iść zmiany w Warszawie: – Przejścia oznakowane wyłącznie zebrą to pewna zaszłość i sukcesywnie takie miejsca są od kilku lat zmieniane – albo poprzez usunięcie znaku zebry, albo poprzez dostawienie znaku pionowego i wyznaczenie pełnoprawnego przejścia – zapewnia Mikołaj Pieńkos, zastępca dyrektora ds. Strategii i Bezpieczeństwa Ruchu ZDM.
Michał Jamroż, autor książki „Miasto jutra”, w której opisuje przykłady oryginalnych rozwiązań urbanistycznych i transportowych w kilkunastu aglomeracjach z Europy, Azji czy Ameryki, widzi jeszcze inne rozwiązanie: – W przypadku ruchu rowerowego i pieszego najbezpieczniejsze i najefektywniejsze jest danie użytkownikom swobody. Piesi i rowerzyści bez problemu łapią ze sobą kontakt wzrokowy i dostosowują się do siebie. I to jest gwarancja zarówno bezpieczeństwa, jak i tworzenia optymalnej infrastruktury. Tak to funkcjonuje w Holandii czy Danii, gdzie w największych miastach większość podróży odbywa się rowerem.
Czytaj więcej
Kto ma pierwszeństwo na przejeździe rowerowym? Kiedy można wyprzedzać rowerzystę na podwójnej ciągłej? Jak powinni zachować się kierowcy i rowerzyś...