Reklama

Chcemy dialogu z Rosją, ale nie pod presją

Moskwa musi szanować naszą integralność – mówi „Rz” szef MSZ Gruzji

Publikacja: 19.02.2009 02:31

Chcemy dialogu z Rosją, ale nie pod presją

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Rosja i Gruzja doszły do porozumienia w sprawie zapobiegania incydentom na Kaukazie. W Genewie dyplomaci obu państw zgodzili się na stworzenie „gorącej linii” i cotygodniowe spotkania w celu zażegnywania konfliktów. A w Warszawie szef gruzińskiego MSZ przekonywał wczoraj, że Polska należy do grona bliskich sojuszników Gruzji. – Wasza pomoc była szczególnie odczuwalna podczas konfliktu w Osetii Południowej – mówił Grigol Waszadze.

Od szefa polskiej dyplomacji usłyszał, że Warszawa niezmiennie wspiera aspiracje euroatlantyckie Tbilisi. – Na najbliższym szczycie NATO będziemy działać na rzecz potwierdzenia konsensusu osiągniętego w zeszłym roku w Bukareszcie – mówił Radosław Sikorski. Jak piszą media, Waszadze ma obywatelstwo gruzińskie i rosyjskie.

[b]Rz: Gruzja zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją po konflikcie w Osetii Południowej. Jakie warunki muszą być spełnione, by strony wróciły do rozmów?[/b]

[b]Grigol Waszadze:[/b] Nie wyobrażam sobie, by dialog z Moskwą po agresji na nasz kraj był możliwy. Rosjanie zajęli 20 procent gruzińskiego terytorium. Budują bazy wojskowe i lotniska dla sił morskich i powietrznych. Moskwa twierdzi na dodatek, że nie zmieni zdania w sprawie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej i nie będzie dyskutowała z obecnym rządem w Tbilisi. Nie wiem, jak można dojść do porozumienia pod presją takich żądań. Nasze stanowisko jest jasne: jesteśmy gotowi do dialogu z Rosją i chcemy być jej dobrym sąsiadem, pod warunkiem, że Moskwa nauczy się szanować terytorialną integralność i niepodległość Gruzji.

[b]Niepodległość separatystycznych republik gruzińskich oprócz Rosji uznała jedynie Nikaragua. O czym to świadczy?[/b]

Reklama
Reklama

W świetle prawa międzynarodowego w sprawie Abchazji i Osetii Południowej nic się nie zmieniło. Są okupowane przez Rosję i to ona musi szukać wyjścia z tej sytuacji. Wiele razy powtarzaliśmy, że kwestię separatystycznych prowincji trzeba rozwiązać w sposób cywilizowany. Trzeba umożliwić powrót wszystkim uchodźcom i zapewnić im godny i bezpieczny byt. Potem powinno się przystąpić do stabilizacji ekonomicznej tych regionów. Dopiero potem będzie można rozwiązać także problem ich statusu. Niestety, nasza propozycja nie została zaakceptowana.

[b]Jak ocenia pan reakcję Europy na konflikt na Kaukazie?[/b]

Poprzestanę na reakcji Polski, ponieważ kraje UE były w tej sprawie podzielone. Prezydent Lech Kaczyński przyleciał do Gruzji mimo zerwanej łączności powietrznej i bombardowania Tbilisi przez rosyjskie oddziały. To polskiemu MSZ zawdzięczamy zaangażowanie Francji w rozwiązanie konfliktu. To Polska zainicjowała szybkie wysłanie obserwatorów do strefy walk i zawarcie umowy o zawieszeniu broni. Jesteśmy wam za to bardzo wdzięczni.

[b]Czy Gruzja nadal liczy na członkostwo w NATO? [/b]

Wejdziemy do sojuszu. Nie liczymy na cud. Jesteśmy przygotowani na długoletni proces, który wymaga podwyższenia standardów naszej demokracji i wielu reform. 

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama