Reklama
Rozwiń
Reklama

Ostrzeżenie dla Polski

Przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert gani Polskę za „demonizowanie” szefowej Związku Wypędzonych

Publikacja: 03.03.2009 04:31

Erika Steinbach

Erika Steinbach

Foto: Reuters

– Nie należy demonizować Eriki Steinbach, powstrzymała fundamentalizm w Związku Wypędzonych (BdV) – uważa Norbert Lammert.

Przewodniczący Bundestagu rozmawiał o tym z marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim przy okazji spotkania szefów parlamentów państw europejskich w Paryżu.

„Powiedziałem marszałkowi Komorowskiemu, że spośród wszystkich dotychczasowych przewodniczących BdV Erika Steinbach najdzielniej walczy z fundamentalistycznymi tendencjami w swej organizacji” – cytuje Lammerta niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem szefa Bundestagu publiczne naciski na posłankę CDU uniemożliwiają obu stronom dyskretne wycofanie się z konfliktu. „Istniała realna szansa na zakończenie tego tematu, może nie bez kłótni, ale w sposób korzystny dla Polski. Teraz to już nie jest możliwe” – powiedział Lammert „FAZ”. Polityk CDU ostrzegł też, że próba sił, będąca efektem sporu o szefową BdV, w niebezpieczny sposób zniekształca obraz stosunków polsko-niemieckich.

„Demonizowanie pani Steinbach przez polską opinię publiczną – w czym ma niestety udział wielu prominentnych polskich i niemieckich polityków – jest wielce niesprawiedliwe” – dodaje Lammert. Jako przykład podał doradcę polskiego premiera Władysława Bartoszewskiego, który porównał Erikę Steinbach do biskupa negacjonisty Richarda Williamsona. Zdaniem Lammerta porównanie to było „nieudane i nie do przyjęcia”. Z tą oceną miał się zgodzić marszałek Komorowski. „Nie zaprzeczył mojemu stwierdzeniu, że krytyka pani Steinbach w Polsce jest przesadzona” – cytuje Lammerta „FAZ”.

Marszałek Sejmu stanowczo zaprzecza. – To kłamstwo. Nie zgodziłem się i nie zgadzam z tą oceną – mówi „Rz”. Według niego przewodniczący Bundestagu wykazał kompletny brak zrozumienia dla polskiej postawy wobec kandydatury Steinbach do władz fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie.

Reklama
Reklama

– Twierdził, że szefowa BdV to osoba o umiarkowanych poglądach. My, Polacy, pamiętamy jednak jej występy, choćby przy okazji ustanowienia granicy polsko-niemieckiej. Dla nas ta kandydatura jest nie do przyjęcia – dodaje marszałek Sejmu.

Obaj politycy byli mimo to zgodni, że stosunki polsko-niemieckie są o wiele lepsze, niż może się wydawać. Uzgodnili między innymi zorganizowanie w Sejmie i Bundestagu wystawy poświęconej polskiemu ruchowi wolności oraz odsłonięcie pomnika „Solidarności” 17 czerwca w berlińskim Reichstagu.

Szefową BdV wsparli tymczasem kolejni politycy CDU. Sekretarz generalny partii Ronald Pofalla oświadczył wczoraj, że popiera ją cała chadecja i kanclerz Niemiec Angela Merkel.

– Rozmowy w sprawie jej nominacji potrwają jeszcze kilka dni. Wtedy, mamy nadzieję, zostanie podjęta pozytywna decyzja – oświadczył sekretarz generalny CDU.

[ramka][b]dr Marek Cichocki, ekspert ds. Niemiec[/b]

Rosnące poparcie dla pani Steinbach w niemieckiej chadecji wskazuje, że CDU zawarła wcześniej umowę ze środowiskiem wypędzonych w sprawie obsady władz fundacji. Za poparcie kandydatury Steinbach CDU może liczyć na głosy wyborcze. Nie oznacza to, że wszystko jest już stracone. Być może da się zapobiec tej decyzji. Jednak za jaką polityczną cenę? Rząd Tuska jest w niemieckich mediach obecnie gorzej oceniany niż rząd PiS – jako antyniemiecki.

Reklama
Reklama
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama