Reklama
Rozwiń
Reklama

Miał zginąć w wypadku

SzTB, czyli czechosłowacka bezpieka, poważnie przymierzała się do zlikwidowania kłopotliwego działacza opozycji, późniejszego premiera Słowacji Jana Czarnogurskiego.

Aktualizacja: 02.10.2009 09:08 Publikacja: 02.10.2009 09:04

Jan Czarnogursky

Jan Czarnogursky

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

– Chcieli zainscenizować wypadek drogowy. Byłem niewygodny dla komunistycznych służb specjalnych, wiedziałem zbyt wiele, byłem obrońcą słowackich sygnatariuszy Karty 77, spotykałem się z czeskimi i polskimi dysydentami, podpisywałem najważniejsze odezwy opozycyjne, brałem udział w działaniach Komitetu Helsińskiego – powiedział nam Czarnogursky, jeden z czołowych słowackich dysydentów, współtwórca aksamitnej rewolucji 1989 roku, a potem pierwszy wicepremier w postkomunistycznym, czechosłowackim rządzie federalnym, i twórca słowackiej, prawicowej Partii Chrześciańsko-Demokratycznej (KDH).

– O przygotowywanym zamachu dowiedziałem się od agenta Jana Planki. Podobno nie była to inicjatywa oddolna, ale samego kierownictwa SzTB. Nie powiedziałem o planowanym zamachu rodzinie i przyjaciołom. Nie chciałem ich niepokoić – przyznał lider słowackiej chadecji.

O zamachu na Jana Czarnoguskiego poinformowała również słowacka telewizja TA3 i dziennik „SME”.

– Nie wykluczamy, że plany zabójstwa mogły być brane pod uwagę – stwierdził szef słowackiego Instytutu Pamięci Narodu (UPN) Ivan Petrański.

Instytut skierował już do prokuratury kilka wniosków w sprawie zabójstw dokonanych przez funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki. W jednym z przypadków chodzi o zabójstwo Valerii Matulaj oskarżonej w roku 1962 na podstawie sfałszowanych zarzutów o zdradę państwa. Mimo zaawansowanej choroby nowotworowej oskarżona została skazana na dwa lata więzienia i zakatowana przez bezpiekę podczas odbywania wyroku.

Reklama
Reklama

Kolejne dwa przypadki dotyczą księży. Chodzi o zabójstwo księdza Milana Gona, który po wyroku w 1979 r. został skierowany do tzw. obozu resocjalizacji, gdzie zmarł w skutek pobicia. Bezpieka pobiła również brutalnie księdza Sztefana Polaka na plebanii w Borovicach w roku 1987, kiedy duchowny odmówił współpracy.

Prokuratura zajmuje się też sprawą Floriana Gala, który w roku 1952 podczas przesłuchania w Bratysławie został wyrzucony z okna trzeciego piętra budynku służb bezpieczeństwa.

[i]—Andrzej Niewiadowski z Bratysławy[/i]

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama