Reklama

Rosyjska tuba Micheila Saakaszwilego

W Gruzji wystartowała państwowa telewizja po rosyjsku. Pierwszy Kaukaski ma być odpowiedzią na propagandę telewizji moskiewskich

Publikacja: 03.01.2010 19:38

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili

Foto: AFP

W inauguracyjnych wiadomościach Pierwszego Kaukaskiego wyemitowano reportaże o gruzińskich tradycjach noworocznych, losie czeczeńskich uchodźców w Danii, a także sytuacji w Sewastopolu na Ukrainie przed wyborami prezydenckimi 17 stycznia.

W komentarzu do tego ostatniego materiału prowadzący mówił, że Krym może być kartą przetargową w rękach Moskwy ze względu na prorosyjskie nastroje mieszkańców półwyspu.

– Ktoś może uznać, że tworzymy kontrpropagandę dla rosyjskiej telewizji. Nie wykluczam, że tak jest – mówił Radiu Swoboda Lewan Gaczeladze, szef rady nadzorczej gruzińskiego Społecznego Nadawcy, którego pasmo zajął Pierwszy Kaukaski. – Chciałbym jednak podkreślić: nasza misja to ujawnianie prawdy. 70 procent informacji poświęcimy wydarzeniom w Gruzji. Resztę wydarzeniom na świecie, w tym w Rosji i na Kaukazie Północnym.

– Określenie „kontrpropaganda” jest nietrafne. Dla Gruzji jest ważne, by to, co się dzieje w kraju, nie było deformowane przez rosyjskich dziennikarzy, by nasi sąsiedzi na Kaukazie mogli się orientować w sytuacji – mówi „Rz” Lewan Ramiszwili, szef Instytutu Wolności w Tbilisi.

Prasa w Moskwie pisała, że pierwsza próba stworzenia „gruzińskiej propagandy w eterze” miała miejsce w 2006 r., gdy powstało studio Alania nadające po rosyjsku dla separatystycznych republik Osetii Południowej i Abchazji (ich niepodległość uznają teraz Rosja, Nikaragua, Wenezuela i Nauru). „Efektu nie było. Dziś mamy do czynienia z kolejną próbą szerzenia propagandy z większym rozmachem i takimi kolorowymi postaciami jak wdowa po czeczeńskim przywódcy Dżocharze Dudajewie. Ałła Dudajewa ma prowadzić program” – pisały „Wremia Nowostiej”.

Reklama
Reklama

Zespół Pierwszego Kaukaskiego tworzył szef Centrum Ekstremalnego Dziennikarstwa w Moskwie Oleg Panfiłow, który ma gruzińskie obywatelstwo. W Tbilisi krążyły pogłoski, że sponsorem stacji jest przeciwnik Kremla, oligarcha Borys Bieriezowski, mieszkający w Wielkiej Brytanii. On sam zdementował te doniesienia. Rosyjskie stacje telewizyjne w Gruzji przestały nadawać drogą naziemną po wojnie Rosji z Gruzją o Osetię Południową w sierpniu 2008 r. Można je odbierać jedynie poprzez satelitę.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama