Zarówno w Polsce, jak i w Rosji oprócz przejawów sympatii i zapewnień o polsko-rosyjskim pojednaniu pojawiają się przykłady wrogości wobec sąsiadów. Autorzy wyrażają niechętne opinie nie tylko na internetowych blogach i forach, ale także w publicystyce. W Polsce można usłyszeć, że to „wina Rosjan“, „spisek KGB“ czy w końcu „spełnienie przepowiedni Nostradamusa“ o tym, że spadający metalowy ptak rozdzieli dwóch braci, a na pogrążone w chaosie państwo napadnie wróg ze Wschodu. Możemy się także dowiedzieć, że pokazany dzień po katastrofie na głównym rosyjskim kanale „Katyń“ Andrzeja Wajdy został ocenzurowany (to nieprawda).
[wyimek]Agencja informacyjna RIA Nowosti rozpoczęła akcję pisania do Polaków listów kondolencyjnych[/wyimek]
[srodtytul]Zasłużona kara[/srodtytul]
W Rosji z kolei usłyszymy głosy, że „Polaków spotkała zasłużona kara“ za to, że lecieli do Katynia, by „pląsać na grobach“, albo że uległość wobec Polaków szkodzi rosyjskim interesom państwowym. I że cała poprawa atmosfery to wyrachowanie rosyjskiego premiera związane z znajdującymi się w Polsce złożami gazu łupkowego i jej potencjałem jako przyszłego eksportera.
O ile jednak hipotezę, że przed przylotem prezydenckiego samolotu z lotniska w Smoleńsku specjalnie zdjęto dodatkowe urządzenia nawigacyjne, może wyjaśnić śledztwo (do którego dopuszczono bez og- raniczeń polskich prokuratorów), o tyle wyznawców teorii Nostradamusa nie przekonują żadne racjonalne argumenty.