Mają pomóc w walce z otyłością, bo będą oferować konsumentom dodatkowe, ważne informacje. Wszystkie produkty żywnościowe muszą posiadać etykiety informujące o wartości energetycznej oraz o zawartości soli, cukru, białka, węglowodanów i tłuszczów nasyconych i nienasyconych.

Informacje o składzie nie muszą znajdować się na froncie opakowania, ale producenci i dystrybutorzy będą mieli prawo powtórzenia takich nalepek na froncie, jeśli tylko zechcą.

Z obowiązku takiego etykietowania będą zwolnione wszystkie napoje alkoholowe i mieszanki (alcopops, ready-to drink), mimo że początkowo chciano je objąć również nowymi regułami.

Dzienna zalecana ilość (GDA) soli, tłuszczu, cukru czy wartości energetycznej będzie dobrowolna. Początkowo część negocjatorów postulował także taki obowiązek.

Porozumienie osiągnięto w środę o świcie, po rozmowach przedstawicieli Węgier jako przewodniczących gremiom Unii, Parlamentu i Komisji Europejskiej. Teraz muszą jej zatwierdzić rządy krajów Unii i następnie unijny parlament.

Źródła pochodzenia

Nowe reguły zobowiązują do wprowadzenia w ciągu 2 lat od wejścia w życie dyrektywy informacji o źródłach pochodzenia mięsa wieprzowego, koziego, owczego i drobiowego. Taki obowiązek wobec wołowiny i cielęciny zatwierdzono w 2000 r., na krótko przed drugim w Europie kryzysem z chorobą wściekłych krów BSE.

Przed wprowadzeniem nowych etykiet Komisja Europejska musi określić, jak zamierza postępować ze zwierzętami hodowlanymi, które urodziły się, były hodowane i zostały ubite w ponad jednym kraju. Do 2013 r. Bruksela ma ponadto ustalić, jakimi etykietami o źródłach pochodzenia należy objąć przetwory mięsne, a rok później zająć stanowisko wobec podobnych etykiet na przetwory mleczne.

Zgodnie z osiągniętą umową, poszczególne kraje Unii będą mogły wprowadzać własne systemy etykietowania idące dalej niż przewidują nowe reguły, pod warunkiem, że będą dobrowolne i oparte na podstawach naukowych. Pozwoli to Wielkiej Brytanii i innym krajom zachować kolorowe etykiety na wzór świateł sygnalizacyjnych. Brytyjskie sieci handlowe Sainsbury i Marks & Spencer wprowadziły kolor czerwony dla oznaczenia dużej zawartości, żółty dla średniej i zielony dla małej zawartości tłuszczu, cukru albo soli w żywności. Inne sieci, w tym Tesco nie chciały tego zrobić.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ