Jego zdaniem spotkania mają miejsce codziennie.

Niedzielne informacje prezydenta zdementował natychmiast rzecznik talibów w Afganistanie Sabihullah Mudżachid.

Jeżeli Harzaj się nie myli oznaczałoby to,że  na prawie  dwa lata przed ostatecznym wycofaniem swych sił z Afganistanu Amerykanie szukają ostatecznego porozumienia z wrogimi siłami.

Kontakty dyplomatyczne z talibami nawiązano już znacznie wcześniej, bo pod koniec w 2010 roku w Niemczech. Talibowie zaproponowali, aby dialog kontynuować w Katarze, na co Waszyngton wyraził wtedy zgodę. Jednak przed rokiem negocjacje zostały przerwane.

Władze USA oświadczyły jednak nie tak dawno,że są nadal  zainteresowane rozmowami pokojowymi z talibami. Waszyngton nie zdementował też informacji Karzaja. Równocześnie do Kabulu przybył nowy szef departamentu obrony Chuck Hagel.

Pomiędzy administracją USA a władzami Afganistanu panuje napięta atmosfera. Jedną z przyczyn są negocjacje z talibami, w których władze w Kabulu chciałyby uczestniczyć.