Podczas konferencji prasowej Magyar powiedział, że chce odbudować "tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską", dlatego z pierwszą wizytą po objęciu władzy wybiera się do Warszawy. Miałoby to nastąpić już na początku maja. 

Mówiąc o wizycie w Polsce, Magyar przytoczył dobrze znane powiedzenie: „Polak-Węgier dwa bratanki”, ale zauważył, że rządy Orbána w znacznym stopniu naruszyły polsko-węgierskie relacje. Dlatego jednym z jego priorytetów w polityce zagranicznej jest ich naprawienie.

Lider Tiszy zamierza odwiedzić także inne polskie miasta, m.in. Gdańsk. 

Możliwe spotkanie Magyar-Nawrocki

Pytany, czy zamierza spotkać się z Karolem Nawrockim, który w kampanii wyborczej wspierał otwarcie jego rywala, Viktora Orbána, Magyar stwierdził, że spotka się z wybranym w demokratycznych wyborach prezydentem Polski. - Nie pogratulował mi, ale jakoś to przeżyję - powiedział. 

Kolejnymi celami podróży Magyara mają być Wiedeń i Bruksela. W stolicy Belgii zwycięzca wyborów parlamentarnych chce się starać o odblokowanie funduszy unijnych, które Węgry utraciły za rządów Orbána.

Czytaj więcej

Magyar o ekstradycji Ziobry i Romanowskiego: Nie zostaną długo na Węgrzech

Rekordowa frekwencja w wyborach na Węgrzech

W niedzielnych wyborach frekwencja była rekordowa — Magyar podkreślał, że „jeszcze nigdy tylu ludzi nie głosowało i jeszcze nigdy żadna partia nie otrzymała tak silnego mandatu jak Tisza". W głosowaniu wzięło udział niemal 80 proc. wyborców, czyli prawie 6 mln osób. 

Czytaj więcej

Wybory na Węgrzech. 53 proc. dla Tiszy. Péter Magyar mówi, że Peter Szijjártó niszczy dokumenty w MSZ

Po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów Tisza uzyskała 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbána otrzymała 55 mandatów, a do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowy Mi Hazánk z sześcioma miejscami. 

Magyar wskazał, że Tisza zdobyła około 3 mln 300 tys. głosów. Liczy jednak, że po podliczeniu wszystkich głosów wynik będzie jeszcze lepszy.

- Oczekujemy niewielkich zmian na korzyść Tiszy, które mogą nam dać 141 czy 142 mandaty — powiedział na konferencji prasowej w poniedziałek.