Podczas konferencji prasowej Magyar powiedział, że chce odbudować "tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską", dlatego z pierwszą wizytą po objęciu władzy wybiera się do Warszawy. Miałoby to nastąpić już na początku maja.
Mówiąc o wizycie w Polsce, Magyar przytoczył dobrze znane powiedzenie: „Polak-Węgier dwa bratanki”, ale zauważył, że rządy Orbána w znacznym stopniu naruszyły polsko-węgierskie relacje. Dlatego jednym z jego priorytetów w polityce zagranicznej jest ich naprawienie.
Lider Tiszy zamierza odwiedzić także inne polskie miasta, m.in. Gdańsk.
Możliwe spotkanie Magyar-Nawrocki
Pytany, czy zamierza spotkać się z Karolem Nawrockim, który w kampanii wyborczej wspierał otwarcie jego rywala, Viktora Orbána, Magyar stwierdził, że spotka się z wybranym w demokratycznych wyborach prezydentem Polski. - Nie pogratulował mi, ale jakoś to przeżyję - powiedział.
Kolejnymi celami podróży Magyara mają być Wiedeń i Bruksela. W stolicy Belgii zwycięzca wyborów parlamentarnych chce się starać o odblokowanie funduszy unijnych, które Węgry utraciły za rządów Orbána.
Czytaj więcej
Lider Tiszy, partii, która pokonała Fidesz Viktora Orbána w wyborach parlamentarnych, skomentował sytuację polskich polityków, którzy wyjechali na...
Rekordowa frekwencja w wyborach na Węgrzech
W niedzielnych wyborach frekwencja była rekordowa — Magyar podkreślał, że „jeszcze nigdy tylu ludzi nie głosowało i jeszcze nigdy żadna partia nie otrzymała tak silnego mandatu jak Tisza". W głosowaniu wzięło udział niemal 80 proc. wyborców, czyli prawie 6 mln osób.
Czytaj więcej
Na Węgrzech zakończyły się wybory parlamentarne, w których wybierano 199 członków Zgromadzenia Narodowego. – W historii demokratycznych Węgier nigd...
Po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów Tisza uzyskała 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem Viktora Orbána otrzymała 55 mandatów, a do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowy Mi Hazánk z sześcioma miejscami.
Magyar wskazał, że Tisza zdobyła około 3 mln 300 tys. głosów. Liczy jednak, że po podliczeniu wszystkich głosów wynik będzie jeszcze lepszy.
- Oczekujemy niewielkich zmian na korzyść Tiszy, które mogą nam dać 141 czy 142 mandaty — powiedział na konferencji prasowej w poniedziałek.