Ławrow wezwał europejskich polityków do zaprzestania ingerowania w sprawy Ukrainy i wykorzystywania pogarszającej się sytuacji między rządem a opozycją.

Reklama
Reklama

Dziś na ulicach Kijowa - obejrzyj zdjęcia

- Wolelibyśmy, żeby niektórzy z naszych europejskich kolegów nie zbijali tak  bezceremonialnie kapitału na ukraińskim kryzysie. Jest to szczególnie widoczne, gdy bez zaproszenia członkowie niektórych rządów przybywają na Majdan i biorą udział w antyrządowych demonstracjach - powiedział Ławrow na konferencji prasowej. - To jest po prostu nieprzyzwoite - dodał.

Ławrow powiedział także, że sytuacja w Kijowie "wymyka się spod kontroli" i zasugerował, że nowa fala zamieszek, które rozpoczęły się w zeszłym tygodniu po uchwaleniu przez ukraiński parlament surowych kar dla protestujących, była częściowo inspirowana z zagranicy.

Antyrządowe protesty w Kijowie rozpoczęły się pod koniec listopada, gdy demonstranci zajęli centralny plac Kijowa, Plac Niepodległości, w proteście przeciw wycofaniu się Ukrainy z integracji z Unią Europejską na rzecz zacieśnienia stosunków handlowych z Rosją.

Od tamtej chwili protestujących odwiedziło wielu zagranicznych polityków, krytykujących antyeuropejską politykę ukraińskiego rządu. Wśród nich była między innymi szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Catherine Ashton, która protestujących odwiedziła w grudniu ubiegłego roku przy okazji rozmów z prezydentem Janukowyczem, a ostatnio wyraziła zaniepokojenie kolejną falą zamieszek w stolicy Ukrainy.

Strefa wojny w Kijowie