W liście skierowanym do Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych i prezydentów Zgromadzenia Ogólnego gwiazdy domagają się utworzenia bezpiecznych przestrzeni i lokalnych zawieszeń broni, by umożliwić organizacjom międzynarodowym dostarczenie pomocy cywilom.
Apel do ONZ podpisali przede wszystkim brytyjscy aktorzy, piosenkarze, pisarze, luzie kultury i sztuki. Są wśród nich m.in. Hugh Grant, Emma Thompson, Sting, Roger Waters i Tracey Emin, Bryan Adams, Peter Gabriel i Annie Lennox, Carsten Hoeller i Jeremy Deller, Alfonso Cuarón, Ken Loach i Stephen Frears, Hanif Kureishi.
Gwiazdy poprosiły organa ONZ, by ich głosy wykorzystać w tworzeniu bezpiecznych przejść dla konwojów pomocy humanitarnej. "Mówimy w imieniu tych wszystkich, którzy cierpią w Syrii. Chcemy, by nasze głosy pomogły uniknąć jeszcze większych tragedii niż te, które miały miejsce do tej pory" - napisano w liście.
Autorzy listu podkreślają, że oprócz obywateli syryjskich w konflikcie cierpią także uchodźcy z Autonomii Palestyńskiej. Przed wybuchem wojny domowej w Syrii zarejestrowano tam ponad pół miliona Palestyńczyków, wygnanych ze swoich domów - twierdzi agencja ONZ UNRWA (Agenda Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie)
Większości ze 170 tysięcy palestyńskich uchodźców, mieszkających w obozie Jarmuk pod Damaszkiem, udało się uciec po wybuchu wojny. Pozostało tam jednak 40 tysięcy ludzi, którzy, uwięzieni w obozie, żyją w skrajnie trudnych warunkach.
Rzecznik UNRWA Chris Gunness powiedział, że właśnie mijają dwa tygodnie od chwili, gdy po raz ostatni udało się dostarczyć do obozu Jarmuk pomoc humanitarną. - Mieszkańcy Jarmuk i cywile w całej Syrii potrzebują natychmiastowej i wszechstronnej pomocy - alarmował Gunness. - Panuje tam powszechne niedożywienie, kobiety umierają podczas porodów z powodu braku opieki medycznej, ale ludzie jedzą paszę dla zwierząt. I to po warunkiem, że ją mają - mówił rzecznik UNRWA.
Wczoraj rozpoczął się czwarty rok trwania wojny domowej w Syrii. Według ostatnich szacunków zmarło już ponad 146 tysięcy osób. Miliony straciły dachy nad głową, uciekając z regionów najostrzejszych walk. Podczas wojny gospodarka syryjska legła w gruzach, podobnie jak tysiące bezcennych zabytków tego regionu.
W obozie dla uchodźców Jarmuk