Reklama

Afganistan głosował bez strachu

Wybory następcy Hamida Karzaja. Była wyższa frekwencja i towarzyszyło im mniej zamachów talibów, niż zakładano.
Wbrew talibom kobiety stanowiły ponad jedną trzecią głosujących. Na zdjęciu: Afganka z Heratu

Wbrew talibom kobiety stanowiły ponad jedną trzecią głosujących. Na zdjęciu: Afganka z Heratu

Foto: AFP

Przez 12 lat Afganistanowi przewodził prezydent Hamid Karzaj. Mniej więcej tyle czasu w tym kraju są też wojska amerykańskie wspierane przez zachodnich i azjatyckich sojuszników. Sobotnie wybory prezydenckie były zakończeniem ery Karzaja. I prawie zakończeniem obecności zagranicznych wojsk w Afganistanie. Czy amerykańskie oddziały niebojowe zostaną po 2014 roku i na jakich zasadach – to ma ustalić nowy prezydent.

Będzie też próbował doprowadzić do porozumienia z talibami, których wsparcie dla szefa Al-Kaidy Osamy bin Ladena spowodowało – po zamachach terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton 11 września 2001 r. – interwencję Amerykanów w Afganistanie.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama